Prof. dr hab. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie w liście otwartym z 19 grudnia zwróciła się do marszałka Włodzimierza Czarzastego o podjęcie interwencji wobec wystąpień sejmowych, które, jej zdaniem, były sprzeczne z aktualną wiedzą medyczną.
Rezydenci zwracają uwagę, że mimo upływu kilku tygodni profesor nie otrzymała odpowiedzi na swój apel. – Jako młodzi lekarze jesteśmy żywo zainteresowani stanowiskiem Marszałka i w pełni popieramy uwagi przedstawione w liście prof. Szuster-Ciesielskiej – podkreślają autorzy pisma.
W liście zaznaczono, że Sejm, jako miejsce stanowienia prawa, powinien opierać debatę publiczną na rzetelnej wiedzy naukowej, szczególnie w kontekście konstytucyjnego obowiązku władz publicznych w zakresie ochrony zdrowia obywateli.
Kontrowersje wzbudziły m.in. wypowiedzi wygłaszane podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Życia i Zdrowia Polaków z 17 listopada 2025 r. Pojawiały się tam tezy o rzekomym związku szczepień z autyzmem, „ukrytych powikłaniach” szczepionki BCG czy wpływie soi na orientację seksualną. Zarówno prof. Szuster-Ciesielska, jak i Porozumienie Rezydentów podkreślają, że są to twierdzenia wielokrotnie obalone w badaniach naukowych.
Lekarze zwracają uwagę, że tego typu przekaz jest szczególnie niebezpieczny w kontekście spadającej wyszczepialności i powrotu chorób zakaźnych, takich jak odra czy błonica. Krytycznie odnoszą się również do wypowiedzi, które, ich zdaniem, stygmatyzują osoby transpłciowe i nieheteronormatywne.
– Oczekujemy jasnego stanowiska Marszałka Sejmu oraz działań, które w przyszłości zapobiegną pojawianiu się antynaukowych wypowiedzi w debacie publicznej prowadzonej w gmachu Sejmu – podkreślają rezydenci.
W ślad za postulatami prof. Szuster-Ciesielskiej apelują m.in. o wprowadzenie przejrzystych zasad funkcjonowania zespołów parlamentarnych, udział ekspertów naukowych w debatach dotyczących zdrowia publicznego oraz mechanizmy reagowania na treści sprzeczne z ustaleniami nauki.
Do tej pory marszałek Sejmu nie odniósł się publicznie ani do listu prof. Agnieszki Szuster-Ciesielskiej, ani do apelu Porozumienia Rezydentów.

















Komentarze