Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Słodko-gorzki debiut Łukasza Budziłka w barwach Górnika Łęczna

W niedzielny wieczór Górnik Łęczna przegrał na wyjeździe z Puszczą Niepołomice 1:2. W tym starciu swój oficjalny debiut w zielono-czarnych barwach zaliczył Łukasz Budziłek. Doświadczony golkiper spisał się bardzo dobrze, ale nie uchronił swojego zespołu od pierwszej w 2026 roku porażki
Słodko-gorzki debiut Łukasza Budziłka w barwach Górnika Łęczna

Autor: Kacper Pacocha/Górnik Łęczna

Do tej pory Budziłek był zaledwie zmiennikiem dla Branislava Pindrocha, ale w niedzielę otrzymał szansę gry od pierwszych minut. 34-latek wypadł w Niepołomicach bardzo pozytywnie – bronił pewnie i zaliczył jedną szczególnie spektakularną interwencję po strzale głową jednego z rywali. Natomiast przy strzałach Kikisa Simona i Kosei Iwao nie miał zbyt wiele do powiedzenia i w efekcie wraz z kolegami musiał uznać wyższość rywali.

– Od października jestem w Górniku, ale na mecz na poważnym poziomie czekałem od niemal dwóch lat. Dobrze się bawiłem na boisku, ale wynik w żaden sposób mnie nie satysfakcjonuje – powiedział po spotkaniu bramkarz Górnika. – Mogliśmy się pokusić o lepszy rezultat. Trzeba zebrać coś z dobrych momentów, które pojawiły się w tym spotkaniu na kolejny mecz, bo musimy punktować. Nie ma co patrzeć za siebie i należy skupić się na najbliższym meczu ze Stalą Mielec. Chciałbym, żebyśmy w najbliższym starciu zobaczyli Górnika grającego na „zero z tyłu” i skutecznego z przodu. To zapewni nam trzy punkty – dodał Budziłek.

Po meczu w Niepołomicach łęcznianie będą mieć dość mało czasu na przygotowanie do kolejnego spotkania. Już w najbliższy piątek na otwarcie 21. kolejki Górnik zagra ze wspomnianą Stalą Mielec. Zespół trenera Ireneusza Mamrota w poprzedniej kolejce przegrał w Warszawie z Polonią 2:5 i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli (Stal ma 13 punktów, a Górnik 11). A to oznacza, że nadchodzący mecz będzie dla każdej z drużyn arcyważnym starciem. Zespół, który przegra zachowa już tylko matematyczne szanse na utrzymanie w Betclic I Lidze. 

– Myślę, że to jeden z niewielu trudnych momentów Górnika i właśnie teraz najbardziej potrzebujemy kibiców, ludzi z Łęcznej i okolic oraz wszystkich sympatyków. Chcielibyśmy zjednoczenia środowiska, a także pełnych trybun po to, by każdy dołożył cegiełkę do końcowego sukcesu i abyśmy mogli cieszyć się z pozostania w lidze – zakończył Budziłek.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama