Zielono-czarni liczyli na korzystny wynik w Niepołomicach, ale po porażce z Puszczą pozostali na ostatnim miejscu w tabeli.
– Pod względem zaangażowania nie mogę mieć żadnych pretensji do drużyny. Naszym problemem było wykańczanie akcji w ataku. Ponadto zostało popełnionych kilka błędów w defensywie, które poskutkowały stratami bramek. Czekają nas kolejne mecze, w których będziemy szukać punktów – powiedział po inauguracyjnym spotkaniu Jurij Szatałow, trener Górnika.
– Zmieniliśmy styl na bardziej agresywny i dynamiczny. Ponadto starałem się o zmianę podejścia do gry zawodników, którzy teraz ze mną pracują i na to kładłem nacisk. Liczymy, że to przyniesie nam punkty. Obecnie naszą bolączką jest niewykorzystywanie stuprocentowych sytuacji.
W piątek kibice Górnika liczą na zdecydowanie lepiej nastawione celowniki. Do Łęcznej przyjedzie Stal Mielec, która plasuje się na 17. miejscu w tabeli i ma o dwa punkty więcej na koncie od łęcznian. Łatwo więc domyślić się o jakim ciężarze dla obu ekip będzie to spotkanie. Ewentualny przegrany w zasadzie będzie mógł szykować się do gry w Betclic II Lidze w kolejnym sezonie.
Górnik do meczu ze Stalą podejdzie z jednym bardzo poważnym osłabieniem. Z powodu kartek w składzie zielono-czarnych zabraknie Adama Dei. Są jednak także dobre wieści. W piątek kibice będą mogli zobaczyć w akcji jednego ze swoich ulubieńców – Branislava Spacila. Słowaka zabrakło w Niepołomicach z powodu kartek, ale odcierpiał już karę i będzie mógł pomóc kolegom w walce o wygraną.
Piątkowe starcie będzie powrotem do Łęcznej trenera Ireneusza Mamrota i bramkarza Macieja Gostomskiego, który w przeszłości występował w zielono-czarnych barwach i wyraźnie pomógł w trzecim w historii awansie do PKO BP Ekstraklasy. Patrząc jednak na sytuacje obu zespołów w tabeli, o jakichkolwiek sentymentach nie będzie mowy.
Początek meczu Górnika ze Stalą zaplanowano na godz. 18. Mecz będzie można obejrzeć w internecie pod adresem sport.tvp.pl.
Ireneusz Mamrot (trener Stali, a zarazem były szkoleniowiec Górnika)
– Górnik zmienił zimą nie tylko trenera, ale i system gry na trójkę obrońców. Przegrali ostatni mecz w Niepołomicach, ale pokazali się z dobrej strony. Jest to zespół wybiegany i ambitny, a nowy trener przywiązuje dużą wagę do pressingu. Nastawiamy się więc na trudne spotkanie. Musimy zachować odpowiednią koncentrację i wykazać się pewnym „piłkarskim cwaniactwem”. Zarządzanie meczem jest największym elementem do poprawy. Wiemy jakiej rangi to będzie spotkanie, ale nie chce wywierać jeszcze większej presji na zawodnikach.














Komentarze