W pierwszej połowie bramek nie było, ale to nie znaczy, że obie drużyny nie miały swoich okazji. Mateusz Białka spędził między słupkami bramki żółto-niebiskich tylko pół godziny, a w tym czasie kilka razy musiał się wykazać. Swoją robotę wykonał bez zarzutu, bo nie dał się zaskoczyć. Po dwóch kwadransach zastąpił go Igor Bartnik.
W 63 minucie ładnie z około 16 metrów uderzył Patryk Małecki i dał świdniczanom prowadzenie. W kolejnych fragmentach spotkania Avia mogła poprawić wynik. Dobrą okazję miał Dave Assuncao, a jeden z testowanych zawodników ostemplował poprzeczkę.
Zamiast 0:2, w samej końcówce zrobiło się jednak 1:1, po tym, jak Jan Silny wykorzystał rzut karny.
– Kolejny tydzień przygotowań za nami, w którym mocno zeszliśmy z objętości treningowej, żeby zawodnicy łapali świeżość oraz żeby piłkarze wracający do gry po urazach mogli wdrożyć się w trening. W tygodniu dużo pracowaliśmy nad obroną wysoką, budowaniem pod presją i momentami było to widoczne w meczu z Resovią. Po części możemy być zadowoleni z naszej gry. Jechaliśmy na to spotkanie żeby wygrać, ale bramka z karnego pokrzyżowała nasze plany. Teraz przed nami ostatni etap przygotowań przed ligą i pucharem – mówi na klubowym facebooku Damian Koszel, drugi trener Avii.
W próbie generalnej przed rundą wiosenną żółto-niebiescy zmierzą się z Ładą 1945 Biłgoraj (21 lutego).
Resovia – Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki: Silny (88-z karnego) – Małecki (63).
Avia I połowa: Białka (30 Bartnik) – Orzechowski, zawodnik testowany I, Zbozień, Pigiel, Uliczny, Jodłowski, Kalinowski, Małecki, Falbierski, Maj. II połowa: Bartnik (64 Sobieszczyk) – zawodnik testowany I, zawodnik testowany II, Dobrzyński, Kalinowski (65 Janik), Wróblewski, Zawadzki, Małecki (65 Wojtkowski), Falbierski (70 Wąsowicz), Assuncao, Zuber.














Komentarze