Trudno wyobrazić sobie lepszy początek meczu. Wystarczyły 33 sekundy, a już goście wyszli na prowadzenie. Z prawego skrzydła w pole karne dograł Jakub Kuzdra, a tam idealnie znalazł się Maksymilian Banaszewski, który nie przyjmował, tylko od razu z „pierwszej” uderzył po długim rogu na 0:1.
Niestety, w kolejnych fragmentach biało-zieloni oddali inicjatywę rywalom. Efekt? Pod bramką Adama Wilka robiło się coraz groźniej. Golkiper przyjezdnych odbił uderzenie z dystansu Mateusza Tabisza, ale piłka spadła pod nogi innego gracza „Pasów”. Ramil Mustafajew miał znakomitą sytuację jednak uderzył w słupek.
Były gracz Legii był bardzo aktywny. W 23 minucie oddał bardzo mocny strzał, który ręką odbił... Maksymilian Cichocki. Sędzia wskazał na „wapno”, a Mustafajew doprowadził do wyrównania, chociaż Wilk wyczuł jego intencje.
Do przerwy nic się już nie zmieniło, jeżeli chodzi o wynik. Szybko po wznowieniu gry Chełmianka znowu wyszła na prowadzenie. W 54 minucie Hubert Krawczun zagrał w pole karne z prawej flanki, a piłki nie przejął Banaszewski. Dopadł do niej jednak Kuzdra, który zdecydował się na strzał. Futbolówki nie sięgnął golkiper gospodarzy, co oznaczało, że przyjezdni znowu mają swój wynik.
Biało-zieloni mogli uniknąć nerwowej końcówki, ale w 78 minucie zmarnowali kapitalną okazję na trzeciego gola. Bartłomiej Korbecki odebrał futbolówkę obrońcy i pognał sam na bramkę Cracovii II. W sytuacji sam na sam „położył” już nawet wracającego defensora i bramkarza, ale uderzył prosto w Konrada Golonkę.
Zmarnowana szansa zemściła się w 84 minucie. Dośrodkowanie w pole karne zgrał Tomasz Walaszek, a z powietrza do siatki strzelił Beno Selan. Chełmianka ruszyła do natarcia, miała mnóstwo stałych fragmentów gry, a pod bramką rywali kolegom próbował pomóc nawet Wilk, który opuścił swoją bramkę. Seria rzutów rożnych w końcu przyniosła upragnionego gola. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry gospodarze za krótko wybili piłkę, a przed szesnastką tylko czekał na to Michał Mydlarz, który uderzył w gąszczu nóg do siatki na 2:3.
Wydawało się, że goście jednak uciekli spod topora. Niestety, rezerwy „Pasów” też grały do końca. Niepotrzebnie szybko grę wznawiał Wilk. Jego wybicie na aut pozwoliło rywalom ponowić akcję. No i w szóstej dodatkowej minucie spotkania Piotr Cichocki i Mydlarz przegrali dwa pojedynki w bocznym sektorze, a Bartłomiej Kolec dograł do Jędrzeja Strózika. Ten drugi kapitalnie uderzył bez przyjęcia wewnętrzną częścią stopy. Dodatkowo tak podkręcił futbolówkę, że ta odchodziła od bramkarza.
Remis oznacza, że piłkarze trenera Pietrzykowskiego na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu tracą pięć punktów do liderującej Avii Świdnik oraz dwa do drugiego KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Muszą teraz nie tylko wygrać dwa ostatnie spotkania, ale i liczyć, że rywale zgubią punkty.
Cracovia II – Chełmianka 3:3 (1:1)
Bramki: Mustafajew (25-z karnego), Selan (84), Strózik (90+6) – Banaszewski (1), Kuzdra (54), Mydlarz (90+3).
Chełmianka: Wilk – P. Cichocki, M. Cichocki, Koncewicz-Żyłka, Krawczun, Kuzdra (68 Korbecki), Grączewski (46 Maszkowski), Kobiałka (46 Urban), Kiebzak, Banaszewski (79 Tomczyk), Okoniewski.














Komentarze