Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Dwie różne połowy i tylko remis Górnika Łęczna w meczu o wielką stawkę

Dwie połowy i dwie twarze Górnika Łęczna. Piłkarze trenera Jurija Szatałowa w pierwszej części domowego starcia ze Stalą Mielec dali się zdominować rywalom, by po przerwie mocno podkręcić tempo. W efekcie spotkanie zakończyło się podziałem punktów, który „nie urządza” ani zielono-czarnych, ani zespołu z Podkarpacia
Dwie różne połowy i tylko remis Górnika Łęczna w meczu o wielką stawkę

Autor: Kacper Pacocha/Górnik Łęczna

Piątkowe spotkanie otwierające 21. kolejkę Betclic I Ligi zapowiadane było jako mecz ostatniej szansy dla Górnika i Stali, którzy w tym sezonie walczą o utrzymanie. Przed pierwszym gwizdkiem gospodarze zajmowali ostatnie miejsce w tabeli i mieli na koncie 11 punktów, a ekipa z Mielca miała ich zaledwie o dwa więcej, co dawało jej 17. lokatę

Początek spotkania należał do gości, którzy mocno ruszyli do ataku i szukali szans na zdobycie bramki. W 16 minucie goście powinni prowadzić. Po zagraniu piłki górą i kiksie Luki Gucka sam na sam z Łukaszem Budziłkiem znalazł się Krystian Fucak, ale fatalnie przestrzelił. Cztery minuty później Stal wyszła na prowadzenie i miała nieco szczęścia. Na indywidualną akcję zdecydował się Paweł Kruszelnicki i oddał strzał z narożnika pola karnego. Piłka trafiła w nogę Gucka i wpadła do siatki obok kompletnie bezradnego Budziłka. W 34 minucie Stal mogła mieć już dwa gole zapasu. Po dobrym dośrodkowaniu i strzale głową Israela Puerto Budziłek popisał się kapitalną robinsonadą. 

W przerwie trener Szatałow musiał chyba mocno porozmawiać ze swoimi zawodnikami, bo w kolejnych 45 minutach obraz gry kompletnie się zmienił. Zielono-czarni ruszyli do ataku i mieli wiele okazji do zdobycia bramki. W 61 minucie po główce Filipa Szabaciuka powracający do Łęcznej Maciej Gostomski w sobie tylko wiadomy sposób zdołał uchronić swój zespół od straty bramki. Trzy minuty później były golkiper zielono-czarnych popisał się świetną sytuacyjną interwencją po strzale piętą Patryka Paryzka. Gospodarze jednak nie rezygnowali i w 80 minucie dopięli swego za sprawą skutecznej główki Dawida Tkacza.

W końcowych minutach oba zespoły szukały jeszcze okazji do zdobycia drugiego gola, ale wynik się już nie zmienił. W efekcie po ostatnim gwizdku sędziego Górnik i Stal zeszły z boiska z poczuciem dużego niedosytu i nadal są głównymi kandydatami do spadku.

W następnej kolejce zespół trenera Szatałowa zagra u siebie z GKS Tychy. Brak wygranej nad ekipą dowodzoną przez Łukasza Piszczka jeszcze mocniej zmniejszy szansę łęcznian na utrzymanie w Betclic I Lidze.

Górnik Łęczna – Stal Mielec 1:1 (0:1)

Bramki: Tkacz 80 – Gucek (20-samobójcza).

Górnik: Budziłek – Bednarczyk (74 Nowogoński), Szabaciuk, Gucek, Jaroszyński, Myszor – Spacil (74 Tkacz), Osipiuk (46 Ahmedov), Kryeziu, Orlik – Paryzek (74 Śpiączka).

Stal: Gostomski – Szeliga, Puerto, Senger, Kavcić (86 Matynia) – Kruszelnicki (54 Gerbowski), Pisek (70 Domański), Wlazło, 70. Tsykalo, Cybulski – Fucak.

żółte kartki: Osipiuk – Senger, Matynia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama