Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Przełamanie w Lublinie. PGE Start przegrywał z Energa Czarnymi 17 punktami, ale i tak wygrał

Po czterech porażkach z rzędu PGE Start w końcu sprawił swoim kibicom trochę radości. Długo w hali Globus zanosiło się jednak na kolejny smutny wieczór. W pewnym momencie ekipa z Lublina przegrywała już z Energa Czarnymi Słupsk... 17 punktami. Gospodarze wrócili jednak do gry i pokonali rywali 101:96. Bohaterem bez wątpienia był Liam O’Reilly, który zdobył aż 38 „oczek”.
Przełamanie w Lublinie. PGE Start przegrywał z Energa Czarnymi 17 punktami, ale i tak wygrał
Liam O'Reilly zdobył w niedzielę aż 38 punktów

Autor: PGE Start Lublin

Początek zawodów był nawet wyrównany. Connor Frankamp doprowadził do remisu 10:10. Za chwilę po celnej trójce Quincy’ego Forda było 13:15. Niestety, kolejne fragmenty pierwszej kwarty, to zdecydowana dominacja gości. Czarni zanotowali serię 13:6 i po 10 minutach prowadzili 28:19. W drugiej odsłonie zanosiło się na pogrom, bo przewaga przyjezdnych rosła i rosła.

Kiedy Tim Lambrecht zdobył punkty pod koszem zrobiło się już 41:24 dla drużyny ze Słupska. Na szczęście gospodarze się nie poddali. 

W kolejnych fragmentach 10 punktów zdobył O’Reilly, a siedem dorzucił Jordan Wright. Ten pierwszy trafił za trzy tuż przed końcem pierwszej połowy i zmniejszył straty do zaledwie trzech „oczek” (49:52).

A to zapowiadało duże emocje po przerwie. I dokładnie tak było. Po wsadzie Bryana Griffina czerwono-czarni wyszli na prowadzenie 55:52. Rywale też nie zamierzali się jednak tak szybko poddawać. W kolejnych minutach znowu przejęli kontrolę nad spotkaniem, a po tym, jak z dystansu przymierzył Jorden Duffy, Czarni ponownie odskoczyli (57:64).

Prowadzenie utrzymali niemal do końca trzeciej części meczu. Kiedy na zegarze pozostawało 41 sekund udaną akcję dwa plus jeden zaliczył JP Tokoto (70:69). Za chwilę ten sam gracz wykorzystał jeden z dwóch rzutów wolnych. Dosłownie w ostatnich sekundach trójkę trafił Wright, a tym samym odpowiedział Lambrecht. Efekt? Po 30 minutach było 74:72 dla drużyny trenera Wojciecha Kamińskiego.

W czwartej kwarcie raz prowadzili jedni, za chwilę drudzy, na tablicy wyników wielokrotnie pojawiał się też remis. Przełom nastąpił w dwóch ostatnich minutach. O’Reilly zaliczył celny rzut za trzy, a później Wright zdobył sześć punktów z rzędu. Dzięki temu Start uciekł na 97:86. Goście jeszcze walczyli, ale potrafili już tylko zmniejszyć straty, bo ostatecznie przegrali 96:101.

Kolejny mecz koszykarze z Lublina zagrają dopiero 8 marca w Ostrowie Wielkopolskim.

PGE Start Lublin – Energa Czarni Słupsk 101:96 (19:28, 30:24, 25:20, 27:24)

Start: O’Reilly 38 (5x3), Wright 26 (2x3), Frankamp 9 (1x3), Tokoto 8, Griffin 4 oraz Ford 10 (2x3), Krasuski 6, Put 0, Pelczar 0, Turewicz 0, Szymański 0.

Czarni: Hines 22 (2x3), Duffy 16 (4x3), Lambrecht 11 (1x33), Wilczek 10 (2x3), Penn 8 oraz Carter 16, Nowakowski 6 (2x3), Parzeński 5, Pluta 2, Zabrocki 0.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama