Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Trzeci mecz Górnika Łęczna pod wodzą Jurija Szatałowa i pierwsza wygrana. Luka Gucek bohaterem

Górnik Łęczna do meczu z GKS Tychy podszedł potężnie osłabiony, a mimo to wyszarpał trzy punkty wygrywając 1:0. Bohaterem spotkania okazał się Luka Gucek, który tydzień temu strzelił bramkę samobójczą. Dla zielono-czarnych było to pierwsze zwycięstwo od piątego października 2025 roku i pierwsze po powrocie do klubu Jurija Szatałowa
Trzeci mecz Górnika Łęczna pod wodzą Jurija Szatałowa i pierwsza wygrana. Luka Gucek bohaterem

Autor: Kacper Pacocha/Górnik Łęczna

Jeszcze nie zdołał wybrzmieć pierwszy gwizdek sędziego, a kibice Górnika mogli mieć poważne obawy o wynik spotkania z GKS Tychy. Z powodu kontuzji w kadrze meczowej zabrakło Kamila Orlika (uraz stawu kolanowego) i Dawida Tkacza (kontuzja stawu skokowego). To jednak nie był koniec problemów, bo ciężkiej kontuzji doznał Jakub Bednarczyk.

– Podczas mikrocyklu poprzedzającego przygotowania do meczu z GKS-em Tychy Jakub Bednarczyk doznał bardzo poważnej kontuzji – zerwania więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie – przekazał klub kilkadziesiąt minut przed meczem w komunikacie.

Piłkarze Górnika wybiegli na rozgrzewkę w specjalnych koszulkach z napisem „Bedi jesteśmy z Tobą” dodając otuchy swojemu koledze, a później ruszyli do walki o pierwszą wygraną w rundzie wiosennej i drugą w sezonie. Mecz od pierwszych minut zdominowała walka w środku pola, a sędzia często musiał używać gwizdka. Na pierwszą świetną okazję dla miejscowych kibice czekali do 22 minuty. Wówczas Branislav Spacil zagrał świetne podanie do Patryka Paryzka. Młody snajper zielono-czarnych stanął oko w oko z Jakubem Mądrzykiem, ale uderzył źle. Miał jednak szansę na rehabilitację, bo bramkarz z Tychów nie złapał piłki. Dobitka Paryzka trafiła jednak w poprzeczkę.

Co nie udało się z gry udało się po rzucie rożnym. W 38 minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego przedłużył Fryderyk Janaszek, a piłkę głową do siatki skierował Luka Gucek. Tym samym słoweński obrońca zrehabilitował się za samobójczego gola sprzed tygodnia w starciu przeciwko Stali Mielec i do przerwy było 1:0.

Po zmianie stron goście rzucili się do odrabiania strat, ale Górnik bardzo dobrze prezentował się w defensywie. W 71 minucie po składnej akcji Kamil Nowogoński trafił tylko w boczną siatkę, a dwie minuty później strzał Davida Ogagi obronił Mądrzyk. W końcówce przyjezdni szukali bramki wyrównującej, ale wynik się już nie zmienił i trzy punkty zostały w Łęcznej.

Dla Górnika piątkowe zwycięstwo było drugą wygraną w tym sezonie. Po raz pierwszy zielono-czarni zwyciężyli piątego października przeciwko Miedzi Legnica. Dzięki wygranej nad ekipą z Tychów podopieczni trenera Szatałowa opuścili ostatnie miejsce w tabeli i zachowali szanse na utrzymanie w Betclic I Lidze, choć nie ma co ukrywać, że ich sytuacja w tabeli nadal nie jest łatwa.

W następnej kolejce Górnik pojedzie do Siedlec na starcie z tamtejszą Pogonią i będzie celować w kolejną wygraną.

Górnik Łęczna – GKS Tychy 1:0 (1:0)

Bramka: Gucek (38).

Górnik: Budziłek – Spacil (60 Nowogoński), Szabaciuk, Gucek, Jaroszyński, Ogaga – Janaszek (60 Śpiączka), Deja, Kryeziu, Myszor – Paryzek (90 Ahmedov).

Tychy: Mądrzyk – Keiblinger, Tecław, Łasicki, Silva, Kubik (77 Sandoval) – Kądzior (27 Łysiak), Listkowski (61 Wełniak), 30. Wuwer (77 Szpakowski), Barański – Rumin (61 Krawczyk).

żółte kartki: Jaroszyński, Spacil, Budziłek – Listkowski, Tecław.

sędziował: Łukasz Karski (Słupsk).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama