Po porażce w meczu na szczycie ekipa z Lublina straciła szanse na pierwsze miejsce w tabeli. Podopieczne trenera Karola Kowalewskiego przegrały u siebie z KSSSE Enea AJP 70:75 i to rywalki z Gorzowa zapewniły sobie pozycję lidera przez fazą play-off. Akademiczki powinny zakończyć zmagania na drugiej pozycji.
Sobotnie spotkanie w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli powinno być spacerkiem dla gospodyń. W końcu akademiczki zmierzą się z najgorszym zespołem Orlen Basket Ligi kobiet. Drużyna z Jeleniej Góry do tej pory przegrała... wszystkie 20 meczów ligowych. Co więcej, aż czterokrotnie podopieczne trenera Rafała Sroki były gorsze od przeciwniczek o ponad 50 punktów. Siedem razy najbliższe rywalki Lotto AZS UMCS straciły ponad 100 „oczek”. Najbardziej we znaki dała im się Ślęza Wrocław, która triumfowała u siebie 104:52, a na wyjeździe 103:49.
Isand Wichoś ma wyłącznie polski skład, a opiera się tak naprawdę na trzech zawodniczkach. Najlepsze statystyki ma Jastina Kosalewicz (16,5 pkt na mecz), a dwucyfrowym dorobkiem przez cały sezon mogą się również pochwalić: Kinga Dzierbicka (15,2) oraz Agata Stępień (12,5).
Rundę zasadniczą Kamila Borkowska i jej koleżanki również zakończą przed własną publicznością. 1 marca do Lublina przyjedzie Wisła Kraków (niedziela, godz. 17).














Komentarze