Akademicy przystępowali do meczu z liderem po przegranym spotkaniu derbowym. W poprzedniej kolejce ulegli na wyjeździe KPR Padwie Zamość 27:36. Gospodarze nie byli faworytem. Mimo to zamierzali sprawić niespodziankę i odebrać punkty faworytowi rozgrywek.
Po wykorzystanym rzucie karnym Dominika Antoniaka, rzutach Filipa Lewalskiego i Oliwiera Błaszczaka bialczanie prowadzili w szóstej minucie 3:1. Po trafieniu Daniela Szendzielorza wygrywali po kwadransie, ale tylko 6:5.
Skromne prowadzenie podopiecznych trenera Łukasza Kandory utrzymywało się do końca pierwszej połowy spotkania. AZS AWF wygrywał: 10:9, 12:10, 13:11, 14:11, 15:13, 17:14. Ostatni na listę w pierwszej części spotkania wpisali się goście. Do bialskiej bramki trafił Dominik Nowosielski (17:15).
Początek drugiej połowy należał do bialczan. W ciągu czterech minut powiększyli przewagę do czterech goli (20:16). W tym czasie na listę ponownie wpisali się Błaszczak i dwukrotnie Antoniak. W 37 min Lewalski trafił na 23:19. Wystarczyły jednak cztery kolejne minuty aby z wypracowanej przewagi nie zostało nic. Szczecinianie doprowadzili do remisu 23:23.
Odpowiedź gospodarzy przyszła bardzo szybko. 11 minut przed końcem, po trafieniach Lewalskiego, Bartosza Lewandowskiego i Mateusza Grzenkowicza miejscowi ponownie objęli prowadzenie 29:15. Przyjezdni próbowali zniwelować straty. Sandra SPA Pogoń zbliżyła się na 33:32.
Pięć minut przed końcem spotkania akademicy wygrywali różnicą trzech goli (33:30). W ciągu trzech minut Krzysztof Mitruczuk dwukrotnie trafił do bramki AZS AWF i zbliżył się 33:32. W odpowiedzi bramkarza Pogoni dwukrotnie pokonali Jakub Tarasiuk i Olaf Trela (35:32).
Do końca meczu została zaledwie minuta. Przyjezdni zdołali jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki (35:33). Tym samym niespodzianka w postaci zwycięstwa akademików stałą się faktem.
AZS AWF Biała Podlaska - Sandra SPA Pogoń Szczecin 35:33 (17:15)
AZS BP: Adamiuk, Kwiatkowski - Antoniak 8, Szendzielorz 1, Tarasiuk 5, Wierzbicki 2, Lewalski 3, Lewandowski 6, Burzyński, Reszczyński, Rutkowski, Grzenkowicz 3, Trela 3, Błaszczak 2, Chepyha 2. Kary: 14 minut.














Komentarze