5 marca w zamojskim ratuszu odbędzie się konferencja „Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej”. Otworzy ją Achim Kessler, dyrektor polskiego przedstawicielstwa niemieckiej Fundacji im. Róży Luksemburg. Jednocześnie przy ulicy Staszica 37 ma dojść do odsłonięcia tablicy upamiętniającej życie i działalność Luksemburg, która urodziła się tego dnia 1871 roku właśnie w Zamościu.
Jej postać od dziesiątek lat budzi w Polsce niezdrowe emocje. Jedni mają ją za ikonę feminizmu, pacyfizmu, solidarności międzynarodowej, walki o prawa człowieka. Socjaldemokratkę i myślicielkę polityczną, którą w patriarchalnych na wskroś czasach zyskała sławę w całej Europie. Drudzy przekonują, że odegrała niechlubną rolę w historii polskiej niepodległości, której - jako propagatorka internacjonalistycznej rewolucji - była przeciwniczką. I jej życiorys sprowadzają do pejoratywnego określenia: „antypolska komunistka”
Do tej drugiej grupy należy chociażby poseł Sławomir Zawiślak. Działacz Konfederacji Korony Polskiej, a wcześniej PiS-u, posłał alarmujące pismo do Instytutu Pamięci Narodowej. Doktor habilitowany Karol Polejowski i doktor Mateusz Szpytma, zastępcy prezesa IPN, wydali oświadczenie.
- Z oburzeniem przyjmujemy informację o planowanym przez władze Zamościa przywróceniu tablicy upamiętniającej komunistyczną działaczkę Różę Luksemburg. Działania te pozostają w sprzeczności z obowiązującym w Polsce porządkiem prawym: zakazem propagowania komunizmu oraz innych ustrojów totalitarnych w przestrzeni publiczne - poinformowali przedstawiciele IPN-u.
Oburzenie IPN-u
Polejowski i Szpytma przypomnieli, że tablica upamiętniająca Różę Luksemburg widniała na jednej z kamienic Starego Miasta w Zamościu do 12 marca 2018 roku. Ale została usunięta z przestrzeni publicznej zgodnie z ustawą o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez pomniki, nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej.
Fragment oświadczenia IPN-u:
„W 2025 roku Instytut Pamięci Narodowej powziął informację, że władze Zamościa zamierzają przywrócić tablicę poświęconą Róży Luksemburg, określając ją jako obrończynię sprawy polskiej. Jednocześnie zaznaczyły, że „celem władz miasta nie jest jakiekolwiek gloryfikowanie, a jedynie upamiętnienie faktu narodzin Róży Luksemburg w Zamościu”. Na tę informację Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie zareagował, wystosowując 5 sierpnia 2025 roku do władz Zamościa pismo, w którym wyraził „głębokie zaniepokojenie w związku z informacjami dotyczącymi planowanego upamiętnienia postaci Róży Luksemburg w przestrzeni publicznej miasta Zamość”.
Róża Luksemburg była przeciwniczką dążeń niepodległościowych Polaków, wbrew przeważającej opinii środowiska polskiej lewicy, których przedstawicielami byli między innymi dwaj Ojcowie Niepodległości – Józef Piłsudski i Ignacy Daszyński. W latach dziewięćdziesiątych XIX wieku potępiła nurt niepodległościowy, uznając jej przedstawicieli za zdrajców idei socjalistycznych. Niepodległość była dla niej drobnomieszczańską utopią, a celem dążeń politycznych umacnianie walki klasowej proletariatu. Swoistym potwierdzeniem poglądów Róży Luksemburg było jednoznaczne poparcie dla przewrotu bolszewickiego w listopadzie 1917 roku.
W 1918 roku napisała: „Bolszewicy przedstawili […] jako cel […] przejęcia władzy całkowity i najrozleglejszy program rewolucyjny: nie zapewnienie demokracji burżuazyjnej, lecz dyktatura proletariatu w celu urzeczywistnienia socjalizmu. Tym samym zdobyli sobie nieprzemijającą zasługę dziejową: po raz pierwszy proklamowali cele socjalizmu jako bezpośredni program praktycznej polityki. To, co partia w historycznej dobie może zrealizować dzięki męstwu, zdolności działania, rewolucyjnej dalekowzroczności, to wszystko osiągnęli Lenin, Trocki i ich towarzysze”. Obce polskiej tradycji walki o niepodległość deklaracje ideologiczne Róży Luksemburg zostały potępione przez czołowych przedstawicieli polskiej lewicy niepodległościowej”.
Wybitna postać
Dzwonimy do radnej Agnieszki Klimczuk z Koalicji Obywatelskiej. Już wiele miesięcy temu na sesji rady miasta przekonywała, że Luksemburg to „wybitna Zamościanka, o której pamięć powinna być uwidoczniania w przestrzeni miejskiej”.
- Według mnie to wybitna postać. Wybitna jak na swoje czasy. Wyprzedzająca epokę. Z bardzo dużym dorobkiem naukowym. Kobieta znana i tytułowana na całym świecie. Oczywiście, że jestem w grupie popierającej jej upamiętnienie. Słyszę, że argumenty przeciwników, przedstawiane przez IPN, są raczej dość ogólne. Dla mnie Róża Luksemburg była socjaldemokratką, nie komunistką. Działała przed najcięższymi czasami komunizmu i stalinizmu. Istotne były dla niej przede wszystkim prawa człowieka, prawa pracownika. Część jej poglądów, również w sprawie polskiej, można uznawać za problematyczne czy wymagające dyskusji, ale powtarzam: dla mnie Luksemburg była socjaldemokratką, walczącą o godność ludzi - mówi Klimczuk.
Komunistka
Innego zdania jest radna Martyna Martyniuk z Prawa i Sprawiedliwości.
- Moje zdanie jest jednoznaczne: popieram stanowisko IPN-u. Nie jestem za honorowaniem takiej osoby jak Róża Luksemburg. Wyraziliśmy się wraz z częścią radnych PiS jasno na konferencji posła Zawiślaka. Już raz ta tablica została zdjęta. Sprzeciwiamy się takiemu upamiętnieniu. Tak naprawdę dowiedzieliśmy się o tej sytuacji dopiero w poniedziałek, późnym popołudniem, podczas sesji, że 5 marca ma dojść do takiego wydarzenia. Byliśmy tym zaskoczeni. Nikt z nami tego nie konsultował. Nie przekonują nas argumenty władz Zamościa, że była ona reprezentantką miasta, że się tutaj urodziła, że była bardziej działaczką lewicową czy socjaldemokratką niż komunistką - podsumowuje Martyniuk.
IPN odwołał się do kodeksu karnego: „Kto publicznie propaguje nazistowski, komunistyczny, faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.
I uzupełnienia: „Tej samej karze podlega, kto publicznie propaguje ideologię nazistowską, komunistyczną, faszystowską lub ideologię nawołującą do użycia przemocy w celu wpływania na życie polityczne lub społeczne”.
- W związku z powyższym wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec jakichkolwiek działań zmierzających do rehabilitacji działaczy komunistycznych i oczekujemy od władz Zamościa natychmiastowego odstąpienia od pomysłu upamiętnienia Róży Luksemburg poprzez odsłonięcie poświęconej jej tablicy pamiątkowej - piszą wiceprezesi Instytutu Pamięci Narodowej.














Komentarze