Spór o Różę Luksemburg rozgrzał Zamość do czerwoności. 5 marca w zamojskim ratuszu odbędzie się konferencja „Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej”. Otworzy ją Achim Kessler, dyrektor polskiego przedstawicielstwa niemieckiej Fundacji im. Róży Luksemburg. W przestrzeni publicznej pojawiały się informacje, że jednocześnie przy ulicy Staszica 37 dojdzie do odsłonięcia tablicy upamiętniającej życie i działalność Luksemburg, która urodziła się tego dnia 1871 roku właśnie w Zamościu.
- Nikt nie zamierzał umieszczać tablicy na kamienicy przy ul. Staszica. Bowiem miasto otrzymało blisko dwa miliony złotych dofinansowania na renowację kamienic i podcieni właśnie przy Staszica. I niebawem staną tam rusztowania. Tablica informująca o tym, że Róża Luksemburg urodziła się w Zamościu, będzie odsłonięta na symbolicznych sztalugach w Sali Consulatus ratusza podczas konferencji „Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej” - poinformował prezydent Rafał Zwolak w długim poście na Facebooku.
Stąd też taka reakcja prezydenta Zwolaka, że wcześniej doktor habilitowany Karol Polejowski i doktor Mateusz Szpytma, zastępcy prezesa IPN, wydali oświadczenie, w którym zwracali uwagę, że Luksemburg odegrała niechlubną rolę w historii polskiej niepodległości, której - jako propagatorka internacjonalistycznej rewolucji - była przeciwniczką. I jej życiorys można sprowadzić do pejoratywnego określenia: „antypolska komunistka”.
- Z oburzeniem przyjmujemy informację o planowanym przez władze Zamościa przywróceniu tablicy upamiętniającej komunistyczną działaczkę Różę Luksemburg. Działania te pozostają w sprzeczności z obowiązującym w Polsce porządkiem prawym: zakazem propagowania komunizmu oraz innych ustrojów totalitarnych w przestrzeni publiczne - przekonywali przedstawiciele IPN-u.
Radna Martyna Martyniuk z Prawa i Sprawiedliwości mówiła nam, że zdanie jej i innych lokalnych działaczy PiS-u jest jednoznaczne: wszyscy popierają stanowisko IPN-u. Radna Agnieszki Klimczuk z Koalicji Obywatelskiej ripostowała, że Luksemburg była „wybitną postacią”, „socjaldemokratką”, a nie „komunistką”. Ikoną feminizmu, pacyfizmu, solidarności międzynarodowej, walki o prawa człowieka. Myślicielką polityczną, którą w patriarchalnych na wskroś czasach zyskała sławę w całej Europie.
Identycznego zdania jest prezydent Zamościa.
- Urodzona w Zamościu Róża Luksemburg była jedna z najważniejszych postaci międzynarodowego ruchu robotniczego przełomu XIX i XX wieku. Walczyła o prawa pracownicze, sprawiedliwość społeczną, demokrację i pokój. Sprzeciwiała się imperializmowi, walczyła z nacjonalizmem i wojną. I zapłaciła za to najwyższą cenę: życiem. Nie sądziłem, że umieszczenie tablicy z informacją o jej urodzeniu w Zamościu – a to jest przecież fakt - wzbudzi tyle kontrowersji. Niestety, mam wrażenie, że tak jakby celowo podsycanej. Róża Luksemburg urodziła się w Zamościu – i właśnie ten fakt miasto chce dziś podkreślić. To stąd w świat wyruszyła kobieta, o której uczą się studenci na różnych kontynentach. Była wybitną ekonomistką, pierwszą kobietą, która obroniła doktorat na Uniwersytecie w Zurychu. Dla wielu osób z zagranicy Zamość jest ważnym miejscem właśnie dlatego, że tu przyszła na świat tak znana postać. Wielu turystów przyjeżdża, żeby zobaczyć miasto jej narodzin: Zamość. Składają kwiaty, pytają o jej dom, szukają informacji. Takie informacje przekazują nam nasi nasi przewodnicy, którzy mają największy kontakt z turystami odwiedzającymi nasze miasto.
- Róża Luksemburg jest znana na całym świecie, a my mamy się wstydzić jej pochodzenia? I, wbrew temu, co dziś próbują wmawiać niektórzy politycy, Róża Luksemburg nie była komunistką w znaczeniu późniejszych systemów totalitarnych. Upamiętnienie jej w Zamościu nie jest żadną promocją totalitaryzmu. To przypomnienie, że nasze miasto jest miejscem narodzin osoby znanej na całym świecie. To część historii Zamościa. I nie ma powodu się jej wstydzić. Historia nie jest czarno-biała, jak ją próbują niektórzy rysować. Dla jednych Róża Luksemburg jest symbolem walki o prawa robotników i sprawiedliwość społeczną. Innym kojarzy się z ruchem komunistycznym i rewolucją, która przyniosła wiele tragedii. Dla mnie Róża Luksemburg, jest Zamościanką, która – jak wiele innych postaci - powinna rozsławiać nasze miasto w świecie.
- Jeżeli turyści ze świata chcą przyjechać, by zobaczyć miasto, gdzie na świat przyszła Róża Luksemburg, to dlaczego mamy udawać, że jej nie znamy? Daleko mi od politykowania, z każdym ugrupowaniem staram się rozmawiać i każdego staram się zrozumieć ale ostatnio odnoszę wrażenie, że niektórym środowiskom – wbrew ich zapewnieniom - nie zawsze chodzi o dobro miasta - napisał Rafał Zwolak.














Komentarze