Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Prezydent Zamościa broni Róży Luksemburg. „Nie ma powodu się jej wstydzić”

Tablica upamiętniająca Różę Luksemburg nie zawiśnie na kamienicy przy ulicy Staszica, tylko zostanie odsłonięta na sztalugach w ratuszu w Zamościu. - Sprzeciwiała się imperializmowi, walczyła z nacjonalizmem i wojną. Zapłaciła za to najwyższą cenę: życiem. Nie ma powodu się jej wstydzić - tłumaczy prezydent Rafał Zwolak.
Prezydent Zamościa broni Róży Luksemburg. „Nie ma powodu się jej wstydzić”

Źródło: Wikipedia/Rafał Zwolak - FB

Spór o Różę Luksemburg rozgrzał Zamość do czerwoności. 5 marca w zamojskim ratuszu odbędzie się konferencja „Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej”. Otworzy ją Achim Kessler, dyrektor polskiego przedstawicielstwa niemieckiej Fundacji im. Róży Luksemburg. W przestrzeni publicznej pojawiały się informacje, że jednocześnie przy ulicy Staszica 37 dojdzie do odsłonięcia tablicy upamiętniającej życie i działalność Luksemburg, która urodziła się tego dnia 1871 roku właśnie w Zamościu.

- Nikt nie zamierzał umieszczać tablicy na kamienicy przy ul. Staszica. Bowiem miasto otrzymało blisko dwa miliony złotych dofinansowania na renowację kamienic i podcieni właśnie przy Staszica. I niebawem staną tam rusztowania. Tablica informująca o tym, że Róża Luksemburg urodziła się w Zamościu, będzie odsłonięta na symbolicznych sztalugach w Sali Consulatus ratusza podczas konferencji „Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej” - poinformował prezydent Rafał Zwolak w długim poście na Facebooku.

Stąd też taka reakcja prezydenta Zwolaka, że wcześniej doktor habilitowany Karol Polejowski i doktor Mateusz Szpytma, zastępcy prezesa IPN, wydali oświadczenie, w którym zwracali uwagę, że Luksemburg odegrała niechlubną rolę w historii polskiej niepodległości, której - jako propagatorka internacjonalistycznej rewolucji - była przeciwniczką. I jej życiorys można sprowadzić do pejoratywnego określenia: „antypolska komunistka”.

- Z oburzeniem przyjmujemy informację o planowanym przez władze Zamościa przywróceniu tablicy upamiętniającej komunistyczną działaczkę Różę Luksemburg. Działania te pozostają w sprzeczności z obowiązującym w Polsce porządkiem prawym: zakazem propagowania komunizmu oraz innych ustrojów totalitarnych w przestrzeni publiczne - przekonywali przedstawiciele IPN-u.

Radna Martyna Martyniuk z Prawa i Sprawiedliwości mówiła nam, że zdanie jej i innych lokalnych działaczy PiS-u jest jednoznaczne: wszyscy popierają stanowisko IPN-u. Radna Agnieszki Klimczuk z Koalicji Obywatelskiej ripostowała, że Luksemburg była „wybitną postacią”, „socjaldemokratką”, a nie „komunistką”. Ikoną feminizmu, pacyfizmu, solidarności międzynarodowej, walki o prawa człowieka. Myślicielką polityczną, którą w patriarchalnych na wskroś czasach zyskała sławę w całej Europie.

Identycznego zdania jest prezydent Zamościa. 

- Urodzona w Zamościu Róża Luksemburg była jedna z najważniejszych postaci międzynarodowego ruchu robotniczego przełomu XIX i XX wieku. Walczyła o prawa pracownicze, sprawiedliwość społeczną, demokrację i pokój. Sprzeciwiała się imperializmowi, walczyła z nacjonalizmem i wojną. I zapłaciła za to najwyższą cenę: życiem. Nie sądziłem, że umieszczenie tablicy z informacją o jej urodzeniu w Zamościu – a to jest przecież fakt - wzbudzi tyle kontrowersji. Niestety, mam wrażenie, że tak jakby celowo podsycanej. Róża Luksemburg urodziła się w Zamościu – i właśnie ten fakt miasto chce dziś podkreślić. To stąd w świat wyruszyła kobieta, o której uczą się studenci na różnych kontynentach. Była wybitną ekonomistką, pierwszą kobietą, która obroniła doktorat na Uniwersytecie w Zurychu. Dla wielu osób z zagranicy Zamość jest ważnym miejscem właśnie dlatego, że tu przyszła na świat tak znana postać. Wielu turystów przyjeżdża, żeby zobaczyć miasto jej narodzin: Zamość. Składają kwiaty, pytają o jej dom, szukają informacji. Takie informacje przekazują nam nasi nasi przewodnicy, którzy mają największy kontakt z turystami odwiedzającymi nasze miasto. 

- Róża Luksemburg jest znana na całym świecie, a my mamy się wstydzić jej pochodzenia? I, wbrew temu, co dziś próbują wmawiać niektórzy politycy, Róża Luksemburg nie była komunistką w znaczeniu późniejszych systemów totalitarnych. Upamiętnienie jej w Zamościu nie jest żadną promocją totalitaryzmu. To przypomnienie, że nasze miasto jest miejscem narodzin osoby znanej na całym świecie. To część historii Zamościa. I nie ma powodu się jej wstydzić. Historia nie jest czarno-biała, jak ją próbują niektórzy rysować. Dla jednych Róża Luksemburg jest symbolem walki o prawa robotników i sprawiedliwość społeczną. Innym kojarzy się z ruchem komunistycznym i rewolucją, która przyniosła wiele tragedii. Dla mnie Róża Luksemburg, jest Zamościanką, która – jak wiele innych postaci - powinna rozsławiać nasze miasto w świecie. 

- Jeżeli turyści ze świata chcą przyjechać, by zobaczyć miasto, gdzie na świat przyszła Róża Luksemburg, to dlaczego mamy udawać, że jej nie znamy? Daleko mi od politykowania, z każdym ugrupowaniem staram się rozmawiać i każdego staram się zrozumieć ale ostatnio odnoszę wrażenie, że niektórym środowiskom – wbrew ich zapewnieniom - nie zawsze chodzi o dobro miasta - napisał Rafał Zwolak.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama