– To pomysł wykorzystania zasobów dotąd nie wykorzystanych w fabryce „Pszczółka” w kierunku wojska, a właściwie produkcji produktów o długim terminie wykorzystania dla NATO – powiedział wiceminister po wizycie w zakładzie.
Dopytywany o harmonogram i szczegóły realizacji projektu zaznaczył, że informacje w tej sprawie przekaże zarząd spółki. – To, że my modernizujemy ten zakład i chcemy rozwijać dalej, myślę, że najdalej na koniec kwietnia zostanie przedstawione przez zarząd w formule klasycznej strategii rozwoju Krajowej Grupy Spożywczej – zapowiedział Wrona. – Jesteśmy na takim etapie rozmów i przygotowania tego projektu, że mamy przekonanie, iż w to należy iść – dodał.
Wiceminister ocenił, że w warunkach rosnącego znaczenia sektora związanego z obronnością nawet producent słodyczy może znaleźć dla siebie nową niszę rynkową. – Mówimy o liofilizacji owoców miękkich, o wykorzystaniu polskich cukrowni w tym energetycznym produkcie z długim terminem ważności, 20 czy 30-letnim. Mamy określony rynek zbytu i w tym kierunku chcemy prowadzić te zasoby i ten majątek, którym dysponujemy, jako aktywny inwestor a nie ministerstwo, które tylko się przygląda, co się dzieje – podkreślił.
Towarzyszący wiceministrowi europoseł Krzysztof Hetman zwrócił uwagę, że „Pszczółka” to nowoczesny zakład zatrudniający około 250 osób, z potencjałem dalszego zwiększania zatrudnienia. – Jest tam przestrzeń dla tego nowego pomysłu, dla usytuowania nowych linii produkcyjnych – powiedział.

Fabryka Cukierków „Pszczółka” działa od 70 lat i produkuje m.in. cukierki czekoladowe, praliny, galaretki oraz karmelki twarde i nadziewane. Od 2017 r. funkcjonuje w Specjalnej Strefie Ekonomicznej w Lublinie. Zakład o powierzchni ponad 20,5 tys. mkw. wykorzystuje zautomatyzowane linie produkcyjne i zaawansowane technologie.
Źródło: PAP














Komentarze