Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Echa naszego reportażu

Dantejskie sceny w „kamienicy strachu”. Miasto bezradne wobec dzikich lokatorów

- Sytuacja się pogorszyła - skarżą się legalni mieszkańcy budynku przy Krakowskim Przedmieściu 53. Nie milkną echa naszego reportażu „Aż wysadzą kamienicę”. Nic nie dała interwencja posła Bartłomieja Pejo z Konfederacji. W ratuszu usłyszeliśmy, że miasto nie ma właściwie żadnych narzędzi do wypędzania „dzikich lokatorów” z mieszkań komunalnych.
Dantejskie sceny w „kamienicy strachu”. Miasto bezradne wobec dzikich lokatorów

Autor: JM

W kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu 53 dzieją się dantejskie sceny. Wieloletni mieszkańcy opowiedzieli nam, że odkąd wiele miesięcy temu siedem lokali w budynku przejęli dzicy lokatorzy klatki, zapanował wśród nich strach. Codziennością stały się brudne klatki schodowe: śmierdzące moczem, pełne pustych butelek po alkoholu i śmieci, które nie lądują w kontenerze. Niszczony jest domofon, wyłamywane drzwi wejściowe, dochodzi do awantur, wynikających z ciągłego pijaństwa „dzikusów”. 

Jedna z dzikich lokatorek niedawno włamała się do głównego zaworu wody kamienicy i odcięła dostęp do niej wszystkim mieszkańcom. Pod wpływem substancji odurzających krzyczała, że „wysadzi budynek w powietrze” i że „wszystkich załatwi”. Na klatce schodowej zdarzyło jej się również grozić sąsiadom śmiercią.

Co się przejmujecie?

Opisaliśmy też mechanizm lekceważącego stosunku władz względem skarżących się na sytuację w należących do miasta lokalach legalnych mieszkańców kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu 53. Sekretarz ratusza Andrzej Wojewódzki, radni na Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, Komendant Miejski Policji w Lublinie i przedstawiciele Zarząd Nieruchomości Komunalnych tylko bezradnie rozłożyli ręce.

- To wasze mieszkania? Nie? To co się przejmujecie – miało paść na komisariacie.

Po naszym reportażu zapytanie o tę sytuację do miasta złożył poseł Bartłomiej Pejo. Polityk Konfederacji w mediach społecznościowych zamieścił zdjęcie z wsłuchującym się w jego słowa sekretarzem Wojewódzkim. Czy to coś zmieniło? Nie. Oczywiście, że nie. 

Zemsta?

Zadzwoniliśmy do kilku legalnych mieszkańców pięknej, odrestaurowanej kamienicy z początku XX wieku. Poskarżyli się, że uciążliwości związane z zachowaniem dzikich lokatorów nie ustały. Wciąż dochodzi do awantur, na klatkę schodową wyrzucane są śmieci, bywa niebezpiecznie.

- Prawdę mówiąc, sytuacja się… pogorszyła. W zajętych na dziko mieszkaniach panuje ciągły hałas. Jakby mścili się za nagłaśnianie tej sprawy. Uniemożliwia nam to normalne życie – usłyszeliśmy od mieszkańców.

Zarząd Nieruchomości Komunalnych informował, że w budynku przy Krakowskim Przedmieściu 53 aż siedem lokali zajmują dzicy lokatorzy. I nic się z tym nie da zrobić. Policja przyjeżdża na interwencje, spisuje protokoły i odjeżdża z miejsca. Ręce rozkładają również urzędnicy i politycy.

Lublin bezradny

Jak wynika z informacji podanych przez TVP Lublin, skala problemu w mieście jest znacząca: spośród blisko 8650 mieszkań w zasobie samorządu około 370 jest nielegalnie zajętych. 

Joanna Stryczewska z biura prasowego w kancelarii Prezydenta Miasta Lublin przysłała nam taką odpowiedź na pytania o działania podjęte przez miasto w kierunku rozwiązania problemu legalnych mieszkańcach kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu 53:

„Każde włamanie lub bezprawne zajęcie lokalu Zarząd Nieruchomości Komunalnych zgłasza organom ścigania, jednak w zdecydowanej większości postępowania karne kończą się umorzeniem z uwagi na kwalifikację czynu o niskiej szkodliwości społecznej. Sprawy trafiają wówczas do sądu i tą drogą Zarząd Nieruchomości Komunalnych uzyskał cztery wyroki eksmisyjne w sprawie mieszkańców z kamienicy Krakowskie Przedmieście 53, w tym trzy bez prawa do najmu lokalu socjalnego. Jedno postępowanie nadal jest w toku.

Miasto nie ma prawnych możliwości podejmowania działań pozasądowych ani tzw. „siłowego” usuwania osób bez tytułu prawnego. Wszystkie czynności realizowane są wyłącznie w granicach obowiązujących przepisów. Wykonaniem prawomocnych wyroków eksmisyjnych zajmują się komornicy, przy czym nawet osoby, które samowolnie zajęły lokal, korzystają z ustawowej ochrony przed tzw. eksmisją „na bruk”, co w praktyce wydłuża całą procedurę.

Za właściwe zabezpieczenie pustostanów odpowiadają administratorzy budynków, wyłaniani przez ZNK w drodze przetargu. Zgodnie z zawartymi umowami są oni zobowiązani m.in. do plombowania lokali, odcinania instalacji elektrycznych i wodno-kanalizacyjnych, demontażu urządzeń sanitarnych, a w uzasadnionych przypadkach także do usunięcia instalacji elektrycznej czy zgruzowania pieców. Każdy wolny lokal musi posiadać solidnie zabezpieczone drzwi oraz odpowiednio zabezpieczone okna, gdy lokal znajduje się na parterze. 

W kamienicy przy ul. Krakowskie Przedmieście 53 zamontowany jest domofon ograniczający dostęp osób nieuprawnionych. Urządzenie jest jednak regularnie niszczone, a administrator budynku na bieżąco go naprawia. Obecnie w tym budynku bez tytułu prawnego zajmowanych jest pięć lokali komunalnych wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu Miasta Lublin”.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama