Gdy większość kierowców z radością obserwuje budowę nowej drogi pomiędzy Lublinem a Lubartowem nie mogąc się doczekać jej otwarcia - inni grożą jej blokadą. A nawet całą serią blokad, które w związku z ogromnym natężeniem ruchu pomiędzy obydwoma miastami, mogłyby spowodować gigantyczne korki.
Co tak oburzyło grupę mieszkańców gminy Niemce, że zaczęli planować akcję protestacyjną tej skali? Chodzi o wykonany zgodnie z przyjętym wcześniej projektem organizacji ruchu na czas budowy S19 - zamknięciem dla ruchu osobowego - drogi pod wiaduktem kolejowym w Ciecierzynie. Na skutek tej decyzji GDDKiA część obywateli musi nadrabiać drogi do swoich domów jeżdżąc przez Niemce i Leonów. Ich złość wzmacnia widok braku robót w okolicach wiaduktu, co wzmacnia ich przekonanie o tym, że zamknięcie drogi było nieuzasadnione.
"Zorganizujemy serię protestów"
Żeby wpłynąć na zmianę decyzji zarządcy drogi mieszkańcy gminy zbierają podpisy pod petycją żądając "natychmiastowego odblokowania przejazdu". - Obecna sytuacja jest nie tylko uciążliwa, ale przede wszystkim nieuzasadniona - zwłaszcza przy braku jakiejkolwiek aktywności budowlanej w miejscu zamknięcia - tłumaczy Paweł Poleszak, jeden z protestujących mieszkańców.
Według osób, którzy nagle stracili szybki skrót do swoich posesji i muszą jeździć naokoło - zamknięcie drogi (mogą z niej korzystać tylko autobusy i piesi) zmusza kierowców do korzystania z o wiele bardziej zatłoczonego skrzyżowania na wysokości Leonowa, co zmniejsza poczucie ich bezpieczeństwa. - Kierowcy zmuszeni się do przecinania dwóch pasów ruchu, na których dodatkowo poruszają się ciężkie maszyny budowlane związane z realizacją inwestycji S19 - argumentują. Ciecierzynianie zwracają uwagę także na znacznie dłuższy czas dojazdu, a co za tym idzie wyższe zużycie paliwa oraz spadek płynności ruchu na drodze krajowej.
- Jesteśmy już na tyle zdesperowani, że jeśli przejazd pod wiaduktem nie zostanie odblokowany planujemy uruchomić protest w formie blokady głównej nitki obecnej drogi - przyznaje Paweł Poleszak. - W najbliższych tygodniach zorganizujemy serię protestów. Protesty będą miały formę blokady budowy oraz blokady drogi krajowej, a do inicjatywy dołączą również mieszkańcy sąsiednich miejscowości, którzy borykają się z identycznymi problemami wynikającymi z obecnej organizacji ruchu - zapowiada.

Radna: Otworzyć warunkowo
Mieszkańców w ich staraniach wsparła radna Magdalena Urbaś oraz sołtys Ciecierzyna - Kazimiera Urbaś. Obydwie panie napisały do GDDKiA. Zwróciły uwagę, że problem dotyczy całego szeregu miejscowości, które korzystały z przejazdu pod wiaduktem. To nie tylko Ciecierzyn, ale także Boduszyn, Ludwinów, Łagiewniki i Baszek.
- Wnosimy o zmianę organizacji ruchu na wskazanym odcinku poprzez warunkowe dopuszczenie przejazdu dla mieszkańców oraz wprowadzenie czasowego dopuszczenia ruchu na wskazanym odcinku w godzinach, kiedy roboty drogowe nie są wykonywane np. 17:00-7:00 w weekendy oraz pozostałe dni wolne od pracy. Proponowana zmiana pozwoliłaby na zapewnienie mieszkańcom krótszego dojazdu do pracy czy dowożącym dzieci do szkoły w Ciecierzynie, jednocześnie nie wpływając znacząco na prowadzone prace budowlane - napisały obydwie przedstawicielki lokalnej społeczności.
GDDKiA: "To niemożliwe"
Co na to wszystko Generalna Dyrekacja Dróg Krajowych i Autostrad? - Wprowadzenie postulowanych zmian w zatwierdzonej organizacji ruchu na obecną chwilę nie jest możliwe - ucina Marek Żmijan, z-ca dyr. oddziału do spraw zarządzania drogami i mostami w lubelskiej GDDKiA.
Jak dodaje, pod wiaduktem, ze względu na jego szerokość, nie ma możliwości zapewnienia ruchu dwukierunkowego, a podczas porannych i popołudniowych szczytów komunikacyjnych dochodzi do blokowanie przejazdu przez niestosujących się do obecnego oznakowania. - To negatywnie wpływa na zachowanie względnej płynności ruchu i bezpieczeństwa na drodze krajowej, w tym także pojazdów wyjeżdżających z drogi powiatowej - ocenia.
Przedstawiciel zarządcy DK19 przypomina jednocześnie o tym, że projekt organizacji ruchu, który zakładał na pewnym etapie zamknięcie wskazanego odcinka drogi, był wcześniej opiniowany m.in. przez policję i nikt do niego na tamtym etapie nie złożył zastrzeżeń. Żmijan zaznacza jednocześnie, że ruch pieszy jak i dojazd dzieci do szkoły, zostały zabezpieczone. Kolejnym argumentem przeciwko otwarciu drogi jest zapowiadana przez zarządcę "intensyfikacja prac związanych z budową drogi ekspresowej S19 w obrębie ww. wiaduktu".
Zachęcają do cierpliwości
W internecie sprawa wiaduktu zbiera różne komentarze, te popierające inicjatorów petycji, ale także osób zachęcających lokalnych mieszkańców do cierpliwości i zachowania spokoju.
- (…) kiedyś roboty się skończą a będzie dużo bezpieczniej. Tyle lat nie było w Niemcach obwodnicy, niedługo będzie - pisze Piotr. W podobnym tonie wypowiada się Kamil. - Pokonuję tę trasę codziennie od prawie 10 lat i nie widzę dla siebie problemu znalezienia objazdu jeśli goni mnie czas. Jeśli zaś nie to normalnie poruszam się w korku.
Tak czy inaczej wygląda na to, że mieszkańcy gminy Niemce będą musieli dzielnie znieść niedogodności wynikające z budowy drogi, na którą z niecierpliwością czekają setki tysięcy mieszkańców nie tylko Lubelszczyzny. Czy natomiast faktycznie dojdzie do blokady S19 - przekonamy się w ciągu najbliższych tygodni.














Komentarze