Po obu stronach siatki staną wicelider i trzecia drużyna rozgrywek. W pierwszej roli wystąpią warszawianie, którzy w 23 meczach uzbierali 48 punktów. Warszawianie schodzili 17 razy jako zwycięzcy. Z kolei lublinianie rozegrali do tej pory jedno spotkanie mniej i zgromadzili 44 „oczka”. Po stronie zwycięstw jest 15 wygranych.
Obie drużyny to ubiegłoroczni medaliści mistrzostw Polski. Bogdanka LUK Lublin jest mistrzem Polski, PGE Projekt Warszawa, brązowym medalistą kraju. Obie rywalizują w Lidze Mistrzów i być może spotkają się ze sobą w ćwierćfinale tych rozgrywek. Stanie się tak pod warunkiem wyeliminowania przez warszawian zespołu Itas Trentino, mistrza Włoch.
Lublinianie walczą o zajęcie dogodnego miejsca w PlusLidze przed fazą play-off. Na końcowym etapie rywalizacji mają wpływ na lokatę, z której przystąpią do rywalizacji o wejście do najlepszej czwórki, w następnie, co jest celem w obecnym sezonie, walki o drugi w historii medal. Gdyby sezon zasadniczy zakończył się już teraz przeciwnikiem obrońców mistrzowskiego trofeum były zajmujący szóstą lokatę, Energa Trefl Gdańsk.
Z kolei PGE Projekt w pierwszej rundzie play-off zmierzyłby się z JSW Jastrzębskim Węglem, który obecnie jest siódmy. W przypadku wygrania rywalizacji obu drużyn w ćwierćfinale, w półfinale Bogdanka LUK spotkałaby się ponownie z ekipą ze stolicy.
Niedzielne spotkanie rozpocznie się o godzinie 17.30. Warszawianie z pewnością odczuwać będą środowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów, w którym mierzyli się z Itasem. Spotkanie trwało pięć setów, zakończyło się wygraną zespołu z Włoch.
Stołeczni i lublinianie, na finiszu rozgrywek fazy zasadniczej, mogą zamienić się miejsca w tabeli. Marcin Komenda i spółka wiele razy udowadniali, że potrafią wygrać z każdym przeciwnikiem. Były także mecze, w których Bogdanka LUK zaskakiwała na minus, jak choćby: z InPost ChKS Chełm (1:3) czy Barkomem Każany Lwów (2:3).
W pierwszym spotkaniu obu zespołów w Lublinie, przed świętami Bożego Narodzenia, górą byli podopieczni trenera Stephane’a Antigi, którzy zwyciężyli 3:0. Rozmiary wygranej nie były jednak przekonujące, stołeczni postawili się obrońcom tytułu. Poszczególne sety kończyły się wynikami: 27:25, 25:22 i 25:23. Warszawianie liczą na rewanż. Emocji w niedzielny wczesny wieczór nie powinno zabraknąć.














Komentarze