Sport z historyczną misją w tle
Gdy większość turystów przy niesprzyjającej pogodzie chowała się w hotelach, oni rozgrzewali mięśnie przed startem. Żelazny Triathlon w Okunince od lat cieszy się statusem imprezy kultowej na Lubelszczyźnie. O wyjątkowości tych zawodów decyduje jednak coś więcej niż tylko morderczy dystans.
Nazwa imprezy bezpośrednio nawiązuje do ppor. Edwarda Taraszkiewicza ps. „Żelazny”, legendarnego dowódcy oddziału partyzanckiego WiN na chełmsko-włodawskiej ziemi. Dzięki temu sportowe zmagania stały się unikalnym hołdem dla dziedzictwa polskiego podziemia niepodległościowego i ważnych kart z historii regionu.
Szanuj starostę swego, bo potrafi przebiec pięć kilometrów
Tegoroczna aura nie rozpieszczała – zawodnicy musieli walczyć nie tylko z zegarkiem, ale też z porywistym wiatrem i gwałtownym ochłodzeniem. Na starcie wymagającego wyścigu (750 m pływania, 20 km jazdy rowerem i 5 km biegu) stanęło ponad 180 zawodników z całego kraju. Kryzysy na trasie były nieuniknione, jednak mordercze warunki zdołało pokonać i dociągnąć do mety 164 uczestników oraz dwie sztafety.
Co ciekawe, w gronie twardzieli nie zabrakło przedstawicieli lokalnych władz. Przykładem i żelazną kondycją błysnął starosta włodawski Mariusz Zańko, który osobiście wskoczył do wody, a całą rywalizację ukończył na wysokim, 97. miejscu.
Oni okazali się najtwardsi – wyniki
Na trasie trwała bezwzględna walka o każdą sekundę. W poszczególnych kategoriach najlepsi okazali się:
- Sprint kobiet: bezkonkurencyjna była Kornelia Siennicka z czasem 1:08:23, wyprzedzając Kingę Myśliwską oraz Martynę Siennicką.
- Sprint mężczyzn: na najwyższym stopniu podium stanął Paweł Młodzikowski, który osiągnął wynik 1:01:42. Drugi był Marcin Kępka, a trzeci Oskar Łazar.
- Dystans Standard: wśród kobiet triumfowała Agnieszka Kropiewnicka (2:15:12), z kolei w gronie mężczyzn złoto zgarnął Karol Bogus (1:59:41).
- Sztafety: w sprincie najszybsza była ekipa Adamów-Włodawa (1:19:55), a na dystansie standard drużyna BMT + KGB (2:30:55).
Sukces organizacyjny tak potężnego przedsięwzięcia to zasługa współpracy kilkunastu podmiotów – od Urzędu Marszałkowskiego, przez służby więzienne, aż po lokalnych przedsiębiorców i rzeszę wolontariuszy. Kolejne sportowe emocje nad Jeziorem Białym już za rok.
Komentarze