Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
WYWIAD

Po 140 latach czas na gruntowny remont

W piątkowym Dzienniku Wschodnim opublikowaliśmy duży wywiad z Krzysztofem Adamczukiem, pełniącym obowiązki dyrektora w lubelskim teatrze Osterwy. Dziś wywiad trafia również do sieci.
Po 140 latach czas na gruntowny remont
Krzysztof Adamczuk, p.o. dyrektora Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie.

Autor: DW

• Czy zamierza pan wziąć udział w konkursie na stanowisko dyrektora Teatru im. Juliusza Osterwy? 

– Zarząd Województwa Lubelskiego poinformował o zamiarze ogłoszenia konkursui przedstawił ogłoszenie o konkursie na stanowisko dyrektora Teatru im. Juliusza Osterwy. Do tej pory nie opublikowano regulaminu ani szczegółowych warunków konkursu. Dlatego nie złożyłem jeszcze jednoznacznej deklaracji. Rozważam jednak udział w postępowaniu.

• W jakim stanie technicznym znajduje się dziś teatr? 

– Budynek teatru ma około 140 lat i – jak każdy obiekt o takiej historii – wymaga dziś gruntownego, kompleksowego remontu. Zgodnie z protokołami z corocznych przeglądów budowlanych znajduje się on w dostatecznym stanie technicznym oraz dobrym stanie estetycznym. Konstrukcja jest bezpieczna, a obiekt posiada aktualne pozwolenia na użytkowanie. Teatr przechodzi regularne przeglądy – ostatni został przeprowadzony w listopadzie 2025 r. W dokumentacji wskazano zalecania dotyczące prac modernizacyjnych, szczególnie w zakresie bezpieczeństwa przeciwpożarowego, ewakuacji oraz dostosowania do obowiązujących norm technicznych. Cześć przestrzeni pozostaje obecnie wyłączona z użytkowania ze względów technicznych. Jednocześnie protokoły potwierdzają, że obiekt może być użytkowany bezpiecznie, nie stwarza zagrożenia dla życia i zdrowia oraz nie wpływa negatywnie na estetykę otoczenia.

Sumując: biorąc pod uwagę aktualny stan techniczny budynku, najbardziej racjonalnym rozwiązaniem jest przeprowadzenie remontu w sposób kompleksowy: I - II etapowy, tak jak to planowałem wykonać, przygotowując konkurs architektoniczny. Warunkiem rozpoczęcia takich prac jest jednak uprzednie opracowanie pełnej dokumentacji projektowej.

• Na jakim etapie jest projekt remontu?

– Dobry projekt stanowi fundament sprawnego, przewidywalnego i kontrolowalnego procesu realizacji – szczególnie w przypadku przebudowy istniejącego obiektu. Dlatego od początku konsekwentnie oczekiwałem i nadal oczekuję od projektanta opracowania nowoczesnej (standard BIM), precyzyjnej dokumentacji, jednoznacznie określającej zakres robót oraz ilości niezbędnych materiałów. Takie podejście jest obecnie standardem w profesjonalnym zarządzaniu inwestycjami – pozwala ograniczać ryzyka, minimalizować koszty oraz zapewniać przejrzystość budżetu i harmonogramu.

Posiadam wieloletnie doświadczenie w realizacji podobnych inwestycji, zdobywane zarówno w kraju, jak i za granicą, w tym przy budowie jednego z terminali lotniska Heathrow Airport w Londynie. Uczestnictwo w projektach o wysokim stopniu złożoności nauczyło mnie, że kluczowym elementem powodzenia inwestycji jest właśnie rzetelnie przygotowana i kompletna dokumentacja projektowa. W przypadku naszego teatru zawarto umowę z pracownią projektową AMC Andrzej M. Chołdzyński, a kolejne etapy dokumentacji były realizowane zgodnie z harmonogramem. Procedura odbioru nie została jednak jeszcze zakończona. Pomimo bieżącej weryfikacji dokumentacji, zgłaszane uwagi i braki nie są w pełni i skutecznie usuwane przez projektanta, co wpływa na jakość i kompletność opracowania.

• Pierwotny termin oddania projektu już minął? 

– Tak, zgodnie z umową był to 30 września 2025 roku.

• Czy brak kompletnego projektu wpłynął na wycofanie wniosku o unijne dofinansowanie?

– To był główny powód. Przy niekompletnej dokumentacji ryzyko odrzucenia wniosku na etapie oceny formalnej i merytorycznej było zbyt wysokie. Dlatego podjąłem decyzję o jego wycofaniu z zamiarem ponownego złożenia po uzupełnieniu projektu. Brak gotowego projektu niesie za sobą również konsekwencje natury finansowej m.in.: ryzyko utraty dofinansowania realizowanego projektu w bieżącym naborze, ryzyko składania nowych wniosków o dofinansowanie w kolejnych konkursach (o ile będą ogłoszone i bez gwarancji uzyskania środków),ryzyko zmniejszenia dostępności środków finansowych na infrastrukturalne projekty instytucji kultury w przyszłości. 

Weźmy także pod uwagę odpowiedzialność organizacyjną np. konieczność planowania remontów bieżących do czasu przeprowadzenia pełnego remontu czy modernizacji budynku, przy jednoczesnym utrzymaniu działalności repertuarowej Teatru. Z tego powodu zarząd Województwa Lubelskiego wycofał wniosek o dofinansowanie remontu teatru jako część wkładu własnego dla tej inwestycji. Bez kompletnej dokumentacji ubieganie się o środki europejskie byłoby nieracjonalne.

• Czy to zamyka drogę do środków europejskich? 

– Nie. Nadal istnieje możliwość ponownego ubiegania się o dofinansowanie, choć wymaga to konsultacji z odpowiednimi instytucjami zarządzającymi funduszami europejskimi. 

• Na czym miał polegać remont teatru? 

– Przyjęty przeze mnie, wówczas pracowałem na stanowisku dyrektora ds. inwestycji, pierwotnie podział inwestycji na dwa etapy zapewniał elastyczność finansową i operacyjną. Umożliwiał równoległą realizację obu części zadania bądź ograniczenie zakresu do etapu pierwszego, w przypadku ograniczeń budżetowych. Podpisany po moim zwolnieniu aneks, za który jest odpowiedzialny ówczesny dyrektor teatru pan Redbad Klynstra, łączący oba etapy w jedno zadanie, pozbawił projekt tej elastyczności i w istotny sposób zwiększył ryzyko organizacyjne oraz budżetowe. W konsekwencji nastąpił wzrost kosztów realizacji — z niespełna 7 mln zł do ponad 11 mln zł.

• O jakich kosztach mówimy?

– Złożony wniosek o dofinansowanie remontu, przebudowy i dobudowy teatru wynosił łącznie, budżet województwa lubelskiego i środki europejskie, 422 mln zł. To kwota znacząca, jednak prace w obiektach zabytkowych zawsze wiążą się z wyższymi kosztami – każdy detal musi być starannie wykonany, a wszystkie wymagania konserwatorskie spełnione.

• Jakie najważniejsze zmiany przewiduje projekt? 

– Planowana inwestycja obejmuje kompleksowy remont części historycznej teatru, rozbiórkę wtórnych zabudowań administracyjnych oraz budowę nowego zaplecza – w tym sal prób, magazynów i przestrzeni technicznych, częściowo zlokalizowanych pod poziomem terenu. Na widowni przewidziano zmianę układu siedzeń oraz korektę geometrii sceny poprzez jej obniżenie, co poprawi widoczność dla publiczności. Jednocześnie teatr zostanie wyposażony w nowoczesne technologie sceniczne, przy zachowaniu historycznego charakteru obiektu.

• Czy realne jest zakończenie inwestycji przed Europejską Stolicą Kultury? 

– Na dziś trudno to jednoznacznie ocenić. Proces inwestycyjny jest bardzo złożony i zależy od wielu czynników: decyzji budżetowych samorządu województwa lubelskiego finansowania unijnego, oraz ostatecznego zakresu projektu. Jedno jest pewne – remont musi zostać przeprowadzony, niezależnie od ostatecznej skali inwestycji.

• Czy podczas remontu scena Teatru Osterwy będzie działać? 

– Nie. Teatr czeka czasowa wyprowadzka. Przy tak szerokim zakresie prac prowadzenie działalności w budynku nie będzie możliwe. 

• Czy inwestycja ma uzasadnienie w zainteresowaniu widzów? 

– Zdecydowanie tak. Od momentu objęcia przeze mnie stanowiska, czyli od kwietnia 2025 roku, frekwencja wzrosła rok do roku o około 33 proc. Większość spektakli cieszy się pełną widownią, rośnie liczba premier, a teatr już planuje kolejne sezony repertuarowe.

• Czy remont powinien ruszyć jak najszybciej? 

– Remont jest niezbędny, aby teatr mógł dalej pełnić swoją kulturową rolę. W tym roku świętuje 140-lecie działalności. Osterwa zasługuje na nowe szaty, nowoczesną scenę i przestrzeń, które pozwolą mu inspirować kolejne pokolenia widzów. Odpowiedź zatem brzmi: tak.

Rozmawiał: Paweł Puzio

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama