Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Seredyn opuszcza komisję sportu. To sygnał "dezaprobaty"

Puławski sport przeżywa kryzys, a były szef komisji sportu złożył wniosek o swoje odwołanie. Radny Sławomir Seredyn z Polski 2050 nie chce już w niej zasiadać. Powód - polityka Ratusza wobec znajdującej się na skraju upadłości Wisły. - Zabiera zabawki i wychodzi z piaskownicy - komentuje przewodniczący rady z Prawa i Sprawiedliwości.
radny Seredyn, stadion Wisły
Slawomir Seredyn odchodzi z komisji sportu w pułąwskiej radzie miasta

Autor: Radosław Szczęch/archiwum

Ostatnie lata nie są najszczęśliwsze dla puławskiego sportu. Kłopoty ekonomiczne Zakładów Azotowych, do niedawna głównego sponsora zarówno wielosekcyjnej Wisły, jak i szczypiornistów dawnych Azotów (obecnie Lotto Puławy) - przełożyły się na sytuację finansową oraz poziom sportowy lokalnych klubów. Piłkarze ręczni, którzy przez lata bili się o najwyższe trofea w Superlidze i europejskich pucharach, teraz okupują dolne rejony tabeli walcząc o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. 

Jeszcze gorzej jest w puławskiej Wiśle, która jeszcze dekadę temu grała w pierwszej lidze podejmując takie kluby jak Górnik Zabrze, GKS Katowice, czy Stal Mielec. Dzisiejsza Wisła to jeden ze słabszych klubów w klasie okręgowej, który z nałęczowskimi Cisami przygrywa 0:4, z Piotrowicami 1:5, z Hetmanem Gołąb 2:8. To pokłosie wysokiego zadłużenia, które poskutkowało zaległościami wobec zawodników, w konsekwencji odejściem trzonu drużyny oraz sankcjami ze strony LZPN-u. Chodzi o zakaz transferowy do końca obecnego sezonu z ograniczeniami we wprowadzanie zawodników do pierwszego zespołu. 

Na domiar złego od gotówki Wisłę odcięło miasto, które oczekuje spłaty ponad 200 tys. zł należności. Z tego powodu ostatnie konkursy na zadania sportowe otrzymały nową klauzulę wykluczającą z możliwości aplikowania podmioty zalegające z płatnościami wobec puławskiego Ratusza. Tym sposobem sprzed nosa Wisły zniknęło co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych. Środki na szkolenie młodych piłkarzy trafiły do akademii "Piłkarskie Perełki" (55 tys. zł) i "Drużyny Marzeń" (20 tys. zł), a także do "Iskry" (10 tys. zł) oraz "Puławiaka" (35 tys. zł).

Niezadowolony ze stanu miejskiego sportu jest były przewodniczący komisji sportu, kultury fizycznej i turystyki, a obecnie szeregowy członek - radny Sławomir Seredyn z Polski 2050. Ten złożył wniosek o swoje odwołanie

- Nie chcę działać dalej w tej komisji firmując taką politykę miasta wobec sportu. Moje odejście to jest wyraz dezaprobaty wobec tego, jak traktowany jest puławski sport - mówi nam radny Seredyn. Jako jeden z powodów wskazując "znaczące zmniejszenie" ilości środków publicznych na ten cel w Puławach. Samorządowiec krytykuje zwłaszcza postawę lokalnych władz wobec znajdującej się w kryzysie Wisły, która jak przypomina niedawno obchodziła swoje 100-lecie. Jak jednak podkreśla, sportu nie porzuca. - Jestem gotowy nadal pracować na jego rzecz, ale poza tą komisją. Uważam, że dzisiaj ona nie rozwiązuje aktualnych problemów i ta formuła mojej obecności w niej po prostu się wyczerpała - tłumaczy. 

Powody odejścia zaskoczyły przewodniczącego rady, Mariusza Wicika (PiS). 

- Moim zdaniem jest to bardzo niedojrzała i niezrozumiała decyzja. To wygląda tak, jakby radny obraził się, zabrał swoje zabawki i wyszedł z piaskownicy. Wolałbym spór na argumenty i merytoryczną pracę, tymczasem nie pamiętam żadnych istotnych wniosków składanych przez niego na komisję sportu - ocenia nasz rozmówca.  

- Nam wszystkim zależy na dobru puławskich klubów, także Wisły - mówi Anna Szczepańska-Świszcz (PSL), przewodnicząca komisji sportu. - Zdajemy sobie sprawę z tego, że jest to nasza tradycja, historia, są kibice. Ale nie możemy faworyzować jednych kosztem drugich. Musimy sprawiedliwie traktować wszystkie kluby - podkreśla.

Sławomir Seredyn po odejściu z komisji sportu na swój wniosek dołączy do innej komisji - polityki społecznej, zdrowia, rodziny i porządku publicznego. Do tej roszady dojdzie podczas najbliższej, marcowej sesji RM. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama