Trener Ireneusz Pietrzykowski musiał nieco przebudować swoją kadrę w zimowym okienku transferowym. Zresztą, nadal nie ma do dyspozycji wszystkich nowych zawodników. W dwóch pierwszych kolejkach na wiosnę biało-zieloni mocno męczyli się z rywalami.
Na inaugurację pokonali rezerwy Wisły Kraków dopiero po golu w doliczonym czasie gry. Przed tygodniem długo prowadzili na wyjeździe z Czarnymi Połaniec 1:0, ale w końcówce tym razem sami stracili bramkę i co za tym idzie dwa punkty.
Po końcowym gwizdku szkoleniowiec miał jednak jasny przekaz do swoich piłkarzy.
– Mówiłem w szatni chłopakom, że nic się jeszcze nie skończyło. Przed nami sporo meczów i punktów do zdobycia. Myślę, że drużyny, które są przed nami też pogubią jeszcze punkty – wyjaśnia trener Pietrzykowski.
W sobotę jego podopieczni rozegrają pierwsze w tym roku derby. Do Chełma przyjedzie zbudowana w ostatniej chwili Stal Kraśnik. Jak to się mówi w podobnych sytuacjach – czas działa jednak na korzyść niebiesko-żółtych.
– Indywidualne umiejętności w zespole są. Potrzeba nam przede wszystkim zgrania. Rywale zdają sobie sprawę, że lepiej grać z nami na początku rundy niż na końcu, bo pewnie w tych ostatnich kolejkach będziemy już wyglądali znacznie lepiej. Mam nadzieję, że na Chełmiankę uda się już potwierdzić do gry naszych nowych zawodników. Zwłaszcza napastnik Dionata Tonin wygląda na treningach naprawdę dobrze – mówi Dariusz Matysiak, asystent Daniela Purzyckiego.
Tak się składa, że Stal w zimie pozyskała także dwóch zawodników z Chełmianki. Danny Babor i Patryk Czerech zostali wypożyczeni do Kraśnika, ale akurat w sobotę nie będą mogli pojawić się na murawie, ze względu na ustalenia między drużynami.
Z kim gra reszta naszych ekip? Avia podejmie Wisłę II i będzie zdecydowanym faworytem. W końcu żółto-niebiescy są jednym z czterech zespołów w grupie czwartej, które rozpoczęły wiosnę od dwóch wygranych. Podopieczni trenera Wojciecha Szaconia mają w tym roku najlepszy bilans bramkowy: 8-0. Spotkanie zaplanowano na godz. 14.
Godzinę później Podlasie zagra na wyjeździe z Sokołem Kolbuszowa Dolna, czyli przedostatnią drużyną w tabeli. Beniaminek 10 ze swoich 10 punktów zdobył jednak u siebie, więc biało-zieloni będą musieli mieć się na baczności.
Także o 15 rozpocznie się spotkanie w Dębicy, gdzie Świdniczanka zagra z tamtejszą Wisłoką. Drużyna trenera Łukasza Jankowskiego przegrała dwa pierwsze mecze w tym roku i nie strzeliła jeszcze gola (bilans bramek 0-5). Co ciekawe, gospodarze imponują w tym sezonie na wyjazdach, gdzie w jedenastu występach zanotowali: trzy zwycięstwa i osiem remisów. U siebie zdobyli za to tylko dziesięć punktów w dziewięciu meczach.














Komentarze