Po ostatniej porażce u siebie z Aluron CMC Wartą Zawiercie 0:3 mistrzowie Polski musieli walczyć o utrzymanie miejsca numer trzy. Mieli też szansę na zakończenie rywalizacji na pozycji numer dwa, ale w tym przypadku konieczny był korzystny układ innych wyników.
Partia otwarcia toczyła się pod dyktando gości. Lublinianie bardzo szybko wypracowali kilkupunktową przewagę: 4:8, 5:10, 7:14. Gospodarze nie poddawali się, próbowali odrabiać straty. Piotr Orczyk zagrał asa w sam narożnik boiska (10:17). Tobias Brand zmniejszy straty do 16:19. Natychmiast o przerwę w grze poprosił szkoleniowiec Bogdanki LUK Lublin, Stephane Antiga.
Bliżej wygranej byli siatkarze z Lublina. Do piłki setowej doprowadził Hilir Henno (20:24).W kolejnej akcji atak z piłki przechodzącej skończył powracający do składu po urazie, środkowy Fynnian McCarthy (20:25).
Druga partia rozpoczęła się od prowadzenia lublinian 2:0. Na listę punktujących wpisali się Mateusz Malinowski i Aleks Grozdanov. Wraz z upływem czasu ponownie gościu budowali punktową przewagę: 5:2, 7:4, 11:7, 14:11. Po ataku Grozdanova Bogdanka LUK prowadziła 17:13. Chwilę później Hilir Henno obił gdański blok (18:14).
Goście szybko zmierzali do wygranej w drugim secie. Jakub Wachnik skończył atak z piłki przechodzącej (23:16 dla gości). Lublinian do piłki setowej doprowadził Malinowski (24:17). W kolejnej akcji w zagrywce pomylił się Wachnik (18:24). Ostatni punkt w partii zdobył Malinowski (18:25).
Mistrzom Polski do zwycięstwa brakowało już tylko seta, gdańszczanom wygranych trzech kolejnych setów. Od początku trzeciej odsłony, ponownie na prowadzenie wyszli przyjezdni. Bogdanka LUK wygrywała 1:0, 2:1, 3:2, 4:3 po ataku… Marcina Komendy.
Gdańszczanie nie chcieli powtórzyć scenariusza z poprzednich setów. Były zawodnik lubelskiego zespołu, Tobias Brand skończył atak na 8:5 dla Trefla. Teraz to obrońcy trofeum musieli odrabiać straty. Gospodarze nie za bardzo chcieli oddać przewagi, prowadzili 10:8, 12:8, 12:10, 14:11. Po ataku McCarthy’ego lublinianie zbliżyli się do gospodarzy na 14:15. Niestety, nie udało się przełamać miejscowych i Trefl zaczął ponownie budować przewagę (21:14), szczególnie po skutecznej grze blokiem. Set zakończył się po ataku ze środka Moustaphy M’Baye (25:17). Zespoły grały czwartą odsłonę.
Początek czwartego seta był wyrównany: 2:2, 3:3, 4:4, 6:6, 8:8, 10:10. Po ataku Hilira Henno i zepsutym ataku Nasevicha lublinianie wyszli na prowadzenie 12:10. Natychmiast o przerwę w grze poprosił szkoleniowiec gdańszczan Mariusz Sordyl.
Jakub Wachnik obił blok gospodarzy i mistrzowie Polski wygrywali 15:13. Druga przerwa dla gospodarzy miała miejsce przy prowadzeniu 17:14. Na 24:19 atak skończył Grozdanov, a w kolejnej akcji Marcin Komenda zablokował Tobiasa Branda (19:25).
Energa Trefl Gdańsk - Bogdanka LUK Lublin 1:3 (20:25, 18:25, 25:17, 19:25)
Energa Trefl: Pietraszko (7), Brand (23), Orczyk (9), Schulz (5), M’Baye (5), Worsley, Koykka (libero) oraz Stępień (1), Nasevich (12), Kogut, Sobański.
Bogdanka LUK: Henno (16), Komenda (3), Malinowski (20), Wachnik (16), Grozdanov (13), McCarthy (7), Czyrek (libero) oraz Hoss (libero), Gyimah, Leon, Sasak.














Komentarze