Środowisko piłkarskie Chełma i regionu pogrążyło się w żałobie. W wieku zaledwie 31 lat zmarł Michał Wołos – były zawodnik i wieloletni kapitan Chełmianki Chełm, postać doskonale znana kibicom i kolegom z boiska.
Urodzony we Włodawie piłkarz swoją przygodę z futbolem rozpoczął w 2008 roku w juniorskich drużynach Włodawianki. Z czasem rozwijał karierę, reprezentując barwy takich klubów jak Motor Lublin, Widok Lublin, Polonia Przemyśl, Orion Niedrzwica Duża czy Lublinianka. Jednak to właśnie w Chełmie zapisał najważniejszy rozdział swojej sportowej historii.
Do Chełmianki dołączył w sezonie 2016/2017 i odegrał kluczową rolę w awansie zespołu z IV do III ligi. W biało-zielonych barwach występował przez kilka sezonów, stając się jednym z filarów drużyny i jej kapitanem.
Dla kibiców i kolegów był kimś więcej niż tylko zawodnikiem.
– Zawsze ambitny, waleczny i zaangażowany. Dobry duch szatni, który potrafił poderwać drużynę w tych najtrudniejszych momentach – napisano w oficjalnym komunikacie Chełmianki.
Po odejściu z klubu kontynuował karierę w innych zespołach, m.in. w Krysztale Werbkowice, Mazovii Mińsk Mazowiecki, a ostatnio w Marcovii Marki. Niezależnie od miejsca gry, wszędzie pozostawiał po sobie opinię zawodnika oddanego, pracowitego i pełnego pasji.
Dziś jednak nie liczą się statystyki ani kolejne kluby w sportowym CV. Liczy się pamięć o człowieku, który na boisku dawał z siebie wszystko, a poza nim budował relacje i jednoczył drużynę.
Śmierć Michała Wołosa to ogromna strata dla lokalnego sportu i wszystkich, którzy mieli okazję go poznać. Pozostanie w pamięci jako kapitan z charakterem – taki, którego nie da się zastąpić.














Komentarze