W pierwszej połowie lekką przewagę mieli gospodarze, którzy po 20 minutach prowadzili różnicą siedmiu punktów. Po zmianie stron jednak zielonogórzanie zanotowali spory przestój. W jego wyniku goście objęli prowadzenie, a w końcówce tej odsłony prowadzili już nawet 63:57. Świetnie grał zwłaszcza Liam O’Reilly, który w tym okresie trafiał nawet za trzy z bardzo dalekiego dystansu.
Przez większość czwartej kwarty Orlen starał się gonić przeciwników. Blisko tego był w 35 minucie, ale Jakub Szumert trafił tylko jeden z dwóch osobistych, a miejscowi przegrywali wówczas tylko 69:70. Po chwili świetnym wyczuciem popisał się Wojciech Kamiński. Trener doskonale zauważył, że rzut Connera Frankampa został oddany przed zapaleniem się zegara 24 sekund. Zgłosił challenge, po którym sędziowie przyznali się do błędu i zaliczyli Amerykaninowi dwa "oczka".
To jednak tylko odwlekło egzekucję, a na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Szumert wyprowadził Orlen na prowadzenie. W jednej z kolejnych akcji Jordan Wright doprowadził do remisu. Po chwili jednak sfaulował w akcji rzutowej Szumerta, a reprezentant Polski wykorzystał dwa rzuty wolne. Po chwili dorzucił jeszcze "oczko" i Zastal prowadził 76:73. Ostatnia akcja należała do Startu, ale ani O’Reilly, ani Frankamp nie trafili z dystansu.
Można żałować, bo właśnie ta dwójka Amerykanów była najjaśniejszymi postaciami w zespole PGE Startu. O’Reilly rzucił 23 pkt, a Frankamp 11.Gwiazdą Orlenu był Szumert, który zdobył 27 pkt i zebrał 10 piłek.
– Walczyliśmy, ale ta kilkuminutowa zapaść kosztowała nas zwycięstwo. Obie drużyny były mocne osłabione, życzymy zawodnikom szybkiego powrotu do zdrowia. Dziękuję zawodnikom za walkę, bo w drugiej kwarcie przy minus 15 wydawało się, że to nie idzie w dobrą stronę. Podnieśliśmy się jednak w ostatnich minutach drugiej odsłony. Trzecią zagraliśmy bardzo dobrze, w czwartej w obronie też było dobrze, ale kompletna zapaść w ataku kosztowała nas zwycięstwo – ocenia Wojciech Kamiński.
Orlen Zastal Zielona Góra – PGE Start Lublin 76:73 (24:19, 20:18, 16:28, 16:8)
Orlen: Szumert 27 (1x3), Mazurczak 11 (1x3), Maughmer 7 (1x3), Garrison 5 (1x3), Fayne 4 oraz Woroniecki 10 (2x3), Wilson III 7, Sulima 5 (1x3), Majewski 0.
PGE Start: O’Reilly 23 (3x3), Ramey 11 (1x3), Wright 10, Ford 8 (2x3), Griffin 8 oraz Frankamp 11 (1x3), Krasuski 2, B. Pelczar 0, Put 0.
Sędziowali: Trawicki, Andrzejewski i Krzemień.














Komentarze