Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Hetman zbiera skalpy z „Oze-Sroze”. Kolejni politycy PiS przyłapani na hipokryzji

Przemysław Czarnek mówi o „OZE-Sroze”, a na dachu domu w Natalinie pod Lublinem zainstalował panele fotowoltaiczne. Hipokryzję w tej sprawie wytknął mu europoseł Krzysztof Hetman, który nie zamierza się zatrzymać i w kwestii „OZE-sroze” zbiera skalpy kolejnych polityków PiS - Magdaleny Filipek-Sobczak, Marka Wojciechowskiego i Dariusza Stefaniuka.
Hetman zbiera skalpy z „Oze-Sroze”. Kolejni politycy PiS przyłapani na hipokryzji

Autor: Krzysztof Hetman/Facebook/Google Maps

Wszystko faktycznie zaczęło się od Przemysława Czarnka. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera w przyszłych wyborach parlamentarnych podczas partyjnej konwencji w krakowskiej hali „Sokoła” brutalnie skrytykował odnawialne źródła energii, określając je jako „OZE-Sroze”. Niedługo później oczywistą hipokryzję wytknął mu europoseł Krzysztof Hetman, który czujnie zauważył, że na dachu domu 48-letniego prawicowego polityka w podlubelskim Natalinie zainstalowane są... panele fotowoltaiczne. 

- Będę demontował te panele ze swojego dachu. W pewnej perspektywie - tłumaczył się Czarnek na antenie Radio Zet, a na jednej z kolejnych konferencji prasowych nazwał panele fotowoltaiczne „świństwem”.

Ze słów o „OZE-Sroze” nie zamierzał się jednak wycofywać. Zapowiedział odrzucenie Europejskiego Systemu Handlu Emisjami i miksu energetycznego UE. Kilkukrotnie podkreślał, że Polska powinna opierać energetykę na własnych zasobach węgla. W tym kontekście odniósł się do sytuacji kopalni Bogdanka i całkowicie przestrzelił w sprawie 150 tysięcy ton rocznie biomasy rzekomo sprowadzonych przez PGE Energia Ciepła S.A. Oddział Elektrociepłownia w Lublinie Wrotków z Indonezji.

Tak czy inaczej, Czarnek, jako świeżo upieczony kandydat PiS na premiera, prowadzi obliczoną na sukces krucjatę przeciwko odnawialnym źródłom energii, w tym fotowoltaice. Wspierają go politycy obozu Prawa i Sprawiedliwości. Również ci z Lubelszczyzny. I to właśnie ten fakt do wymierzenia kolejnego ciosu wykorzystał europoseł Hetman.

- Wiecie, jak można rozszyfrować skrót PiS? „Panele i Solary”. Jak się okazuje, „Oze-Sroze” posła Czarnka zatacza w PiS coraz szersze kręgi. Pan poseł Przemysław Czarnek w województwie lubelskim ma grupę swoich najbliższych politycznych współpracowników. Należy do niej między innymi pani poseł Magdalena Filipek-Sobczak. To ta posłanka, która zasłynęła tym, że jej posty do mediów społecznościowych pisze Chat-GPT, oraz że na różnych konwencjach PiS zapowiada wejście Przemysława Czarnka. Kolejna osoba to Marek Wojciechowski, wicemarszałek województwa lubelskiego, który o Czarnku pisze „mój przyjaciel”. Dokładnie takich samych słów o Czarnku używa inny jego przyjaciel, mianowicie poseł Dariusz Stefaniuk. To ten, co ostatnio błyszczał w programie pani redaktor Gozdyry. A wiecie, co łączy Przemysława Czarnka, Magdalenę Filipek-Sobczak, Marka Wojciechowskiego i Dariusza Stefaniuka? Oczywiście „Oze-Sroze” na dachach domów! Czy wy przypadkiem nie posiadacie zainstalowanej fotowoltaiki? To byłaby piękna hipokryzja i obłuda, prawda? Chociaż, może to jakaś pomyłka, aż się wierzyć nie chce, żeby taka skala zakłamania panowała w jakiejś partii, nawet w PiS. Zwracam się zatem z apelem do pani poseł Filipek-Sobczak, posła Czarnka i wicemarszałka Stefaniuka. Powiedźcie, jak wygląda prawda? Zaprzeczycie tym informacjom? Czy zrobicie „Ozowo-Srozowy” coming out? Czekamy - zaatakował Krzysztof Hetman na swoim profilu na Facebooku.

Najszerzej, choć nie odnosząc się do głównego zarzutu, odpowiedział mu wicemarszałek Marek Wojciechowski.

- Pan europoseł Krzysztof Hetman postanowił odnieść się do mojej skromnej osoby, zarzucając mi, że mam panele fotowoltaiczne na swoim dachu. No cóż, przedstawiciele „Koalicji 13 grudnia”, w tym przedstawiciele PSL, jak widzicie, zaczynają zaglądać do domów, na nasze dachy, niedługo będą zaglądać państwu pod kołdrę, pod poduszkę albo pod prysznic. Myślę, że to nie jest słuszna droga, panie Krzysztofie. A odnosząc się do meritum, to chyba pan kompletnie nie zrozumiał słów pana profesora Przemysława Czarnka. Pan profesor miał na myśli, że bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju nie może być oparte na tylko odnawialnych źródłach energii. Mamy przecież zasoby węgla, w tym również na Lubelszczyźnie, o czym mógł pan zapomnieć, bo jest pan przecież europosłem z Wielkopolski. Naszą politykę energetyczną powinniśmy opierać również na energii jądrowej, czyli na stałych źródłach, tak żeby te rachunki były jak najniższe dla każdego mieszkańca. A to, czy ktoś sobie zamontuje panele fotowoltaiczne na swoim dachu, to jest zupełnie jego sprawa. Dobrze by było, żeby one były rozliczone na tak zwanych starych zasadach. Czyli dotychczas rozliczaliśmy te nasze rachunki, jeżeli chodzi o prąd, na podstawie tego, co naprawdę zużyliśmy. A teraz to rachunki prognozowane! Odkąd wy przejęliście władzę! I rachunki mieszkańców, również tych, którzy mają panele fotowoltaiczne, skoczyły o nawet kilkaset procent. Więc wróćmy do starych zasad rozliczania, wróćmy do tego, żeby każdy mógł decydować o tym, co chce na swoim dachu montować, a bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju opierajmy na stałych źródłach energii - bronił się Wojciechowski.

W równie abstrahujące od układu odniesienia tony uderzyła posłanka Magdalena Filipek-Sobczak

- Panie pośle Hetman, jest pan członkiem koalicji rządzącej, jako były minister rozwoju i technologii, a obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego, ma pan szansę się wykazać i zrobić coś dobrego dla obywateli. A tymczasem zajmuje się pan po prostu głupotami. Pańscy niekompetentni protegowani z PSL na stanowiskach prezesów niszczą spółkę PKP LHS Zamość, która notuje coraz gorsze wyniki finansowe. A 1300 osób obawia się o swoje zatrudnienie. A tylko przypomnę, że spółka ta ma kluczowe znaczenie gospodarcze i transportowe dla całego regionu i całej Polski. To takimi sprawami powinien się pan zajmować. Weźcie się wreszcie do roboty i przestańcie już gadać - ripostowała Filipek-Sobczak.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama