– To będzie nasza perełka – podkreśla wojewoda. – Obok zakładów w Świdniku stworzy silny ośrodek przemysłu zbrojeniowego. Wokół inwestycji powstanie sieć firm współpracujących, co przełoży się na nowe miejsca pracy i rozwój gospodarczy.
Zakład w Kraśniku ma być jedną z najnowocześniejszych i najbardziej wydajnych fabryk amunicji 155 mm w tej części Europy. Co istotne, decyzja o jego lokalizacji to także sygnał dla inwestorów, że wschodnia Polska – mimo bliskości granicy z Ukrainą – pozostaje bezpiecznym miejscem do prowadzenia biznesu.
Rozwój przemysłu idzie w parze z inwestycjami infrastrukturalnymi. Kluczowe znaczenie ma obecność drogi ekspresowej S19, która łączy region z Rzeszowem i Lublinem, a w przyszłości zapewni szybkie połączenie z północą kraju. Trwają również prace nad trasami S17 i S12. Do 2030 roku Lubelszczyzna ma zyskać ponad 360 kilometrów dróg szybkiego ruchu.
– Jesteśmy dziś na innym etapie rozwoju niż jeszcze 20 lat temu. Kończymy podstawową infrastrukturę, a to otwiera drogę do dalszego wzrostu gospodarczego – zaznacza wojewoda.
Istotnym elementem wzmacniającym bezpieczeństwo regionu jest także rozwój obecności wojska. 18. Brygada Zmotoryzowana, która ma stacjonować m.in. w rejonie Kraśnika, to nie tylko gwarancja ochrony, ale również impuls społeczno-ekonomiczny. Obecność żołnierzy oznacza nowe miejsca pracy oraz rozwój lokalnych usług.
Mimo rosnącej roli przemysłu, fundamentem Lubelszczyzny pozostaje rolnictwo. Region jest jednym z kluczowych producentów żywności w Polsce, a znaczna część produkcji trafia na rynki Unii Europejskiej.
– Nasza żywność jest ceniona za jakość. Dlatego tak ważne jest utrzymanie silnej pozycji w Unii Europejskiej i dalszy rozwój rolnictwa – podkreśla wojewoda.
Sektor rolny zmaga się jednak z licznymi wyzwaniami, takimi jak skutki pandemii, wojny w Ukrainie czy niestabilność rynków. System dopłat pomaga stabilizować sytuację, choć – jak zaznacza wojewoda – nie eliminuje wszystkich problemów, zwłaszcza związanych z ryzykiem pogodowym.
W perspektywie najbliższych lat dodatkową szansą dla regionu może być udział w odbudowie Ukrainy po zakończeniu wojny. Bliskość geograficzna i rozwijająca się infrastruktura mogą uczynić z Lubelszczyzny ważne centrum logistyczne i handlowe.
Zdaniem władz regionu to właśnie połączenie trzech filarów – przemysłu, infrastruktury i rolnictwa – stanowi solidną podstawę dla dalszego rozwoju Lubelszczyzny. – Mamy potencjał, który trzeba mądrze wykorzystać – podsumowuje wojewoda.
Obejrzyjcie całą rozmowę z wicewojewodą Andrzejem Majem na naszej stronie www.dziennikwschodni.pl oraz na kanale YouTube naszej gazety.













Komentarze