Silny wiatr, który od rana przechodzi nad województwem lubelskim, powoduje liczne zniszczenia i utrudnienia. Strażacy tylko do południa interweniowali już ponad 530 razy.
– Większość zgłoszeń dotyczyła powalonych drzew i konarów, a także uszkodzonych dachów – przekazał w rozmowie z PAP rzecznik lubelskich strażaków kpt. Tomasz Stachyra.
Aż 446 zgłoszeń dotyczy połamanych drzew. Reszta to uszkodzone i zerwane dachy budynków. Najwięcej zdarzeń odnotowano w północnej części regionu – szczególnie w powiatach bialskim, łukowskim i radzyńskim. W Międzyrzecu Podlaskim doszło do uszkodzenia dachu jednego z budynków szpitala.
– Blacha spadła na plac szpitalny. Nic nikomu się nie stało. Wewnątrz nie było pacjentów, ponieważ budynek jest remontowany – poinformował dyrektor placówki Marek Zawada.
Silny wiatr spowodował również przerwy w dostawach energii elektrycznej. Według danych PGE Dystrybucja bez prądu pozostaje ponad 7 tysięcy odbiorców w regionie. W związku z uszkodzonymi liniami energetycznymi jedna osoba została ranna - w Bobrownikach w powiecie ryckim mężczyzna dotknął ogrodzenia, na którym wisiały zerwane linie energetyczne.
Synoptycy ostrzegają, że trudne warunki pogodowe utrzymają się do wieczora. Obowiązujące do godz. 21 ostrzeżenie IMGW przewiduje wiatr o średniej prędkości do 45 km/h, a w porywach nawet do 85 km/h.
- Docierają do nas jeszcze zgłoszenia, ale są to już pojedyncze wezwania - informuje w rozmowie z Dziennikiem dyżurny stanowiska kierowania KWP PSP w Lublinie.
Służby apelują o zachowanie ostrożności – szczególnie w pobliżu drzew, linii energetycznych i luźnych elementów zabudowy, które mogą zostać porwane przez wiatr.














Komentarze