Jak wynika z danych przekazanych przez służby, do tej pory odnotowano 580 interwencji, z czego aż 490 dotyczyło usuwania powalonych drzew i konarów. Wichura uszkodziła 88 budynków, w tym 43 mieszkalne. W 29 przypadkach dachy zostały zerwane, w pozostałych – poważnie uszkodzone.
Strażacy interweniowali nie tylko przy budynkach, ale także na drogach i posesjach, gdzie wiatrołomy blokowały przejazd lub stwarzały zagrożenie.
Tysiące ludzi bez prądu
Jednym z najpoważniejszych problemów były przerwy w dostawie energii. W kulminacyjnym momencie bez prądu pozostawało około 25 tysięcy odbiorców.
– W tym momencie ta sytuacja jest już opanowana – zapewnił Marek Spuz, dyrektor generalny lubelskiego oddziału PGE Dystrybucja. Jak dodał, cały poniedziałek upłynął pod znakiem intensywnej pracy służb, które usuwały skutki nawałnic i przywracały dostawy energii. - W tej chwili mamy Białej Podlaskiej około 73 odbiorców bez prądu, siedmiu w Radzyniu. Dużo większy problem jest w zamojskim i chełmskim jest około 400 i w sumie 513 w zamojskim.

Najgorzej na północy regionu
Największe zniszczenia odnotowano w północnej części województwa – szczególnie w powiatach parczewskim, radzyńskim, lubartowskim oraz lubelskim.
Służby wojewody pozostawały w stałym kontakcie z samorządami, gotowe do udzielania wsparcia najbardziej poszkodowanym. Jak zaznaczono, mimo groźnie wyglądających zdarzeń, nie odnotowano ofiar śmiertelnych.
Doszło jednak do jednego poważniejszego incydentu. W powiecie ryckim mężczyzna został porażony prądem po tym, jak zerwana linia energetyczna spadła na metalowe ogrodzenie. Trafił do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Służby w gotowości
Choć sytuacja jest już w dużej mierze opanowana, służby nie składają broni. Meteorolodzy zapowiadają kolejne, choć słabsze porywy wiatru.
– Jeszcze dzisiaj w godzinach popołudniowych spodziewamy się miejscowych porywów wiatru, więc służby będą w stanie podwyższonej gotowości – zapowiedział Krzysztof Komorski.
Apel do mieszkańców
Wojewoda wraz ze swoimi zastępcami zaapelowali także do mieszkańców o ostrożność i odpowiednie przygotowanie się na zmienną, wiosenną pogodę.
– Trzeba pamiętać, że wiosna to zmienność – porywy wiatru, ulewy, gradobicie. (…) Tam, gdzie jest to możliwe, zabezpieczajmy majątek i śledźmy prognozy pogody – zaznaczył.
Chodzi m.in. o zabezpieczanie luźnych elementów na posesjach czy sprawdzanie stanu dachów i konstrukcji, które podczas silnego wiatru mogą stanowić zagrożenie.
Będzie pomoc dla poszkodowanych
Jeszcze we wtorek zaplanowano spotkanie z samorządowcami, podczas którego omówione zostaną zasady udzielania wsparcia mieszkańcom dotkniętym skutkami wichury.
Pomoc ma trafić przede wszystkim tam, gdzie straty są największe i gdzie sytuacja finansowa poszkodowanych jest najtrudniejsza.














Komentarze