Ubiegłotygodniowy triumf był wielką niespodzianką, ponieważ w sezonie zasadniczym Tur był zdecydowanie wyżej niż zespół z Lublina. Podopieczni Jakuba Stefaniuka jednak wreszcie mogli wystąpić w pełnym składzie i byli znakomicie zmotywowani. Wygrali aż 22:8 pierwszą kwartę, a później w trzeciej odsłonie zadali rywalom kolejny cios i zdecydowanie powiększyli swoją przewagę. Bohaterem Lublinianki był Michael Gospodarek, który zdobył 18 pkt. Przypomnijmy, że doświadczony rozgrywający niedawno został wybrany do najlepszej piątki sezonu zasadniczego grupy B. -Uważam że zrealizowaliśmy plan na pierwszy mecz w 100 procentach. Chłopaki świetnie wypełniali nasze założenia, pamiętali nawet najmniejsze przedmeczowe podpowiedzi. Zawsze powtarzam, że wszystko zaczyna się od dobrej obrony i wczoraj to świetnie pokazaliśmy. Tur w rundzie zasadniczej rzucał średnio 95 punktów na mecz, wczoraj zatrzymaliśmy ich na 53. Musimy jednak pamiętać, że to nie koniec rywalizacji w pierwszej rundzie. Zagraliśmy świetny mecz, jednak tak jak powiedziałem chłopakom - to jest dopiero wynik „po pierwszej połowie”. Musimy w drugim meczu potwierdzić, że tak dobra gra nie była przypadkiem i nie dać się rozkręcić przeciwnikom. Nie takie historie zdarzały się w sporcie, nie chcemy być częścią jednej z nich – powiedział klubowym mediom społecznościowym Jakub Stefaniuk, opiekun Lublinianki.
Jeżeli w Bielsku Podlaskim nie dojdzie do sensacji, to w kolejnej fazie ekipa z Lublina zagra z lepszym z pary MKKS Rybnik – GMS Polaris KKS Tarnowskie Góry. W pierwszym meczu Polaris wygrał 78:59.














Komentarze