Inicjatorką działań była sołtys wsi Elżbieta Guzek, która zwróciła się do Urzędu Gminy Jastków o pomoc. Samorząd skontaktował się następnie ze stowarzyszeniem „Szansa dla Bociana”, współpracującym z energetykami przy ochronie bociana białego na Lubelszczyźnie.
- Bociany najpierw odleciały, gdy zaczęły się prace, ale po chwili wróciły i siedziały na pobliskim drzewie, obserwując wszystko z boku - relacjonuje sołtys. Wyglądało to tak, jakby pilnowały swojego gniazda i sprawdzały, co się z nim dzieje.
Jak dodaje, operacja była przeprowadzona bardzo sprawnie. Gniazdo zostało najpierw zabezpieczone na przewodach, a następnie przeniesione i zamocowane na przygotowanej konstrukcji.
- Poprosiłam jeszcze, żeby je lekko przesunąć, żeby było równo. Zrobili to bez problemu - mówi.
W Mosznie Kolonii są aktualnie dwa gniazda. Pierwsze powstało ponad 15 lat temu, również na czynnym słupie energetycznym.
- Na jednej z posesji naszych mieszkańców platforma została zamontowana wiele lat temu i bociany co roku tam wracają - podkreśla Guzek.
Mieszkańcy z nadzieją obserwują rozwój sytuacji. W ubiegłym roku para bocianów pojawiła się, ale nie doczekała się potomstwa. W tym sezonie ptaki już zajęły gniazdo i intensywnie je przygotowują.
- Po odjeździe energetyków znów przyleciała para, znoszą gałązki, wszystko wskazuje na to, że będą się lęgły. Trzymamy kciuki - mówi sołtys.
Jak zaznaczają specjaliści, montaż platform pod gniazda bocianie to sprawdzona metoda ochrony zarówno ptaków, jak i sieci energetycznej. Dzięki takim działaniom możliwe jest pogodzenie potrzeb przyrody z bezpieczeństwem infrastruktury.
- Cała wieś się cieszy, że bociany do nas wróciły - podsumowuje Elżbieta Guzek.














Komentarze