Gombrowicz na nowo
Reżyser i współautor adaptacji Łukasz Witt-Michałowski podkreśla, że „Trans-Atlantyk” pozostaje wyjątkowo aktualny.
– To opowieść o polskości, którą najlepiej widać z dystansu, i o tym, co znaczy być Polakiem w świecie. W czasie wojny, ale też dziś – kiedy konflikt toczy się tuż obok nas – mówił podczas próby medialnej.
Twórcy spektaklu próbują odpowiedzieć na pytanie, czym współcześnie jest patriotyzm i jak zmienia się jego rozumienie.
Klasyka w nowym kontekście
Powieść Gombrowicza opowiada historię autora, który w 1939 roku wypłynął do Argentyny, a po wybuchu II wojny światowej zdecydował się nie wracać do kraju. Tekst, napisany w formie gawędy szlacheckiej, stanowi ironiczne i często groteskowe rozliczenie z polskimi mitami narodowymi.
Lubelska inscenizacja przenosi tę historię do współczesności. Gombrowicz powraca po latach do własnych decyzji i doświadczeń, próbując zmierzyć się zarówno ze swoją biografią, jak i z relacją wobec Polski.
Opowieść o przemianie
Jak podkreślają twórcy, spektakl dotyka także uniwersalnych tematów charakterystycznych dla Gombrowicza – walki jednostki z narzuconymi formami społecznymi i deformacji, jakim podlega człowiek w relacjach z innymi.
– To także historia przemiany. Świat nieustannie się zmienia i dlatego Gombrowicz wciąż pozostaje aktualny – zauważa współautor adaptacji Jarosław Cymerman.
Wspólny projekt lubelskich instytucji
Spektakl powstał we współpracy Teatru Osterwy i Centrum Kultury w Lublinie. Za scenografię odpowiada Jarosław Koziara, a muzykę skomponował Piotr Bańka.
W roli Witolda Gombrowicza wystąpi Jarosław Tomica.














Komentarze