Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bartosz Wolski żegna się z Motorem. "Przeżyłem niezapomniane chwile"

Przynajmniej od kilku dni media informują, że Bartosz Wolski zamieni Motor Lublin na GKS Katowice. Jeżeli ktoś liczył jeszcze, że do tego transferu nie dojdzie, to w poniedziałkowy wieczór stracił resztki nadziei. „Wolo” pożegnał się z żółto-biało-niebieskimi w swoich mediach społecznościowych.
Bartosz Wolski żegna się z Motorem. "Przeżyłem niezapomniane chwile"
Bartosz Wolski przez trzy lata zagrał dla Motoru Lublin 105 meczów

Autor: DW

Już w zimie niewiele brakowało, a pomocnik podpisałby umowę z „Gieksą”. Drużyna trenera Rafała Góraka po świetnej rundzie wiosennej awansowała do pucharów i szybciutko po zakończeniu rozgrywek wróciła do tematu.

Tym bardziej, że przy przedłużeniu kontraktu z Motorem w styczniu, w umowie Wolskiego znalazła się klauzula odstępnego – jedynie 100 tysięcy euro. Klub z Katowic z tego skorzystał, a kapitan ekipy z Lublina zdecydował się na transfer.

29-latek w sumie zagrał w żółto-biało-niebieskich barwach 105 meczów. Strzelił w nich 16 goli i zaliczył 22 asysty. Trafił do klubu trzy lata temu, kiedy ten występował na zapleczu PKO BP Ekstraklasy.

Popularny „Wolo” pożegnał się z kibicami w poniedziałkowy wieczór wpisem na swoim Instagramie.

– Drodzy Motorowcy, po trzech niezwykłych latach nadszedł moment, którego nigdy nie jest łatwo zaakceptować czas pożegnania. W piłce, jak i w życiu, trzeba jednak wiedzieć, kiedy ze sceny zejść. Motor Lublin stał się dla mnie czymś znacznie więcej niż tylko klubem. To miejsce, w którym przeżyłem niezapomniane chwile, poznałem wspaniałych ludzi i każdego dnia miałem zaszczyt reprezentować barwy, które są dla Was tak ważne. Dziękuję wszystkim trenerom, pracownikom klubu, kolegom z drużyny oraz każdej osobie, która była częścią tej drogi. Szczególne podziękowania kieruję do Was, kibiców. Wasze wsparcie, zarówno w pięknych momentach, jak i tych trudniejszych, zawsze dawało nam dodatkową siłę do walki – napisał Bartosz Wolski.

I zasugerował także, że działacze nie zrobili wszystkiego, żeby go zatrzymać w klubie.

– Noszenie opaski kapitana tego zespołu było dla mnie ogromnym wyróżnieniem i powodem do dumy. Zawsze starałem się dawać z siebie wszystko dla drużyny, dla Was i dla klubu. Najtrudniejsze w tym pożegnaniu jest to, że moje uczucia do tego klubu nie zmieniły się ani na chwilę. Każdego dnia dawałem Motorowi wszystko, co miałem na boisku i poza nim. Dlatego nie jest łatwo odchodzić ze świadomością, że czasem trzeba rozstać się z miejscem, które dla Ciebie znaczy tak dużo, nawet jeśli z drugiej strony nie było już takiej samej determinacji, by tę historię pisać dalej. Dziękuję za wszystko – dodał były już kapitan ekipy z Lublina.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama