Akcję organizują Fundacja KARUNA-Ludzie dla Zwierząt oraz Koalicja Kastrujemy Bezdomność.
Protesty odbędą się równocześnie m.in. w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Katowicach i właśnie Lublinie. To oznacza, że także w stolicy województwa lubelskiego wybrzmią postulaty dotyczące poprawy losu zwierząt.
Dla regionu to ważny sygnał – problem bezdomności psów i kotów oraz warunków ich utrzymania dotyczy nie tylko największych metropolii, ale również mniejszych miast i gmin Lubelszczyzny.
„Mamy dość systemu”
Organizatorzy podkreślają, że protest jest odpowiedzią na wieloletni brak skutecznych działań państwa i samorządów.
Chodzi m.in. o:
- bezdomność zwierząt,
- patologie w części schronisk,
- pseudohodowle,
- porzucanie psów i kotów,
- bezkarność sprawców przemocy wobec zwierząt.
– 9 maja wychodzimy na ulice, bo mamy dość systemu, który od lat pozwala zwierzętom znikać w schroniskach, umierać w zapomnieniu albo rodzić kolejne niechciane mioty – podkreśla Beata Krupianik, prezeska Fundacji Karuna-Ludzie dla Zwierząt.
Konkretne postulaty
W centrum protestu znalazły się konkretne rozwiązania, które zdaniem organizatorów mogą realnie ograniczyć skalę problemu.
Domagają się m.in.:
- bezpłatnej kastracji i sterylizacji psów oraz kotów,
- obowiązkowego czipowania wszystkich zwierząt domowych,
- reformy schronisk,
- ograniczenia pseudohodowli,
- surowszych kar za okrucieństwo wobec zwierząt,
- zakazu trzymania zwierząt na łańcuchach i linkach.
Rosnące koszty, problem zostaje
Jak wskazują organizatorzy, samorządy wydają coraz większe pieniądze na walkę ze skutkami problemu, zamiast usuwać jego przyczyny.
Według przywoływanych danych w 2024 roku gminy miały zająć się ponad 61 tys. nowych bezdomnych psów, a koszty systemu przekroczyły 391 mln zł.














Komentarze