Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Wypłata przerwana

Wczesne popołudnie, centrum Lublina. Na 12 bankomatów, które po drodze mijamy, pięć nie funkcjonuje, dwa nie wydają pokwitowań. Sygnały o niesprawnych bankomatach otrzymujemy każdego dnia. – Najczęstszą przyczyną awarii jest brak łączności – mówi Joanna Góźdź, z-ca dyrektora oddziału regionalnego PKO BP SA. – Nasze bankomaty są podłączone w systemie „on line” z komputerem w Warszawie i czasami występują przerwy w łączności. Za łącza bankomatowe odpowiada TP SA, jednak nie udało nam się z nikim porozmawiać na ten temat. Osoba, która bezpośrednio zajmuje się takimi sprawami, odmówiła jakichkolwiek wyjaśnień. – Główne przyczyny to zwykłe usterki techniczne, brak łączności i najrzadsza, brak gotówki w bankomacie – dodaje Andrzej Kowalczyk, dyrektor oddziału III ds. sieci w Pekao SA w Lublinie. W przypadku braku pieniędzy sprawa jest prosta. – Wszystko sprawdzamy na bieżąco. W każdym bankomacie znamy stan gotówki i przewidując wypłaty, ładujemy bankomaty – wyjaśnia pracownik Kredyt Banku. – Osobiście dostaję dwa raporty dziennie o stanie gotówki w bankomatach. Jest też specjalny koordynator, który ma stały dostęp do takich informacji – dodaje J. Góźdź. Klienci skarżą się również na stale popsute drukarki wydające pokwitowania transakcji. – To kwestia papieru, a nie drukarki. Po prostu się kończy – mówi J. Góźdź. – Mieliśmy też kiedyś przypadek, że papier nie odpowiadał odpowiednim parametrom. Przerwy w łączności, brak gotówki czy papieru – to wszystko może powodować niekiedy znacznie większe problemy. – Wypłacałam pieniądze z bankomatu. Wprowadziłam PIN, rodzaj transakcji i kwotę, jaką chciałam podjąć – opowiada Emila, studentka V roku politologii. – Dostałam z powrotem kartę, pokwitowanie, a na monitorze pojawił się napis: „proszę zabrać pieniądze”. Tylko, że ich nie było. Złożyłam reklamację do banku. – Każdy bankomat ma swój dzienniczek, w którym zapisuje się dokładny przebieg wszystkich transakcji – wyjaśnia pracownik Kredyt Banku. – W powyższym przypadku przyczyną było przerwanie łączności i całą sprawę mogliśmy załatwić w kilka dni. Jeżeli jest poważniejszy problem, sprawa trafia do centralnego komputera. Wtedy wyjaśnianie może potrwać kilkanaście dni. Miałem niedawno podobny problem. Pracownik Pekao SA powiedział tak: – Niech pan napisze reklamację i złoży w odpowiednim miejscu. – Ile może potrwać cała sprawa? – Do trzech miesięcy – po tej odpowiedzi spodziewałem się usłyszeć, że to tylko żart. Niestety, to była prawda. – Kiedyś wszystkie reklamacje rozpatrywało centrum kart i czeków w Warszawie i dlatego trwało to tak długo. Teraz te uprawnienia scedowano na oddziały i maksymalny termin rozpatrzenia reklamacji to 14 dni – odpowiada Elżbieta Banaszkiewicz z Pekao SA.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama