Dwóch młodych mieszkańców gminy Horodło było na bakier z prawem. O ich występkach wiedział 39-latek z tej samej gminy, który złożył obciążające ich zeznania. O co dokładnie chodziło policja nie informuje, ale mundurowi zwracają uwagę na to, do czego doszło w dalszej kolejności. Otóż 20 latek i jego 24-letni kolega podczas ostatniej majówki wpadli na pomysł, że złożą wizytę mężczyźnie, który ośmielił się donieść na nich na policję i przemocą przekonać go do zmiany zdania.
W nocy z soboty na niedzielę pojawili się u niego w domu i próbowali przekonać do cofnięcia zeznań. Gdy ten się nie zgodził - zaczęli go bić. Następnie dali mu czas na przemyślenie swojego zachowania, wyszli na zewnątrz i dokończyli butelkę alkoholu. Sprawa z autorem zeznań ciągle była jednak niezałatwiona, więc udali się do niego po raz drugi tej samej nocy. Z jakiegoś powodu poszkodowany nie zamknął drzwi i nie wiedzieć czemu - ponownie ich wpuścił. Otrzymał kilka ciosów, po których uciekł do sąsiadów, skąd udało mu się zadzwonić po pomoc.
Następnego dnia policjanci zatrzymali obydwu napastników, którzy trafili do aresztu, Po usłyszeniu zarzutów pobicia i wpływania groźbą na świadka sąd zastosował wobec nich dozór i nałożył zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego. Sprawcom grozi więzienie.














Komentarze