Aktualizacja: Na miejscu z ogniem walczy już ponad 200 strażaków, już około 70 zastępów z powiatu biłgorajskiego i ościennych. Na miejsce zadysponowano również dwa śmigłowce i dwie cysterny. Jak wynika z komunikatu PSP w Biłgoraju, w akcji bierze udział również specjalna grupa operacyjna z lubelskiej komendy wojewódzkiej PSP z samochodem dowodzenia i łączności.
- Apeluję o omijanie tamtych rejonów i ułatwienie przejazdu wozom strażackim! Skrajna susza sprawia, że ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko, a pożar wciąż nie jest opanowany. Strażacy robią wszystko, co w ich mocy, by powstrzymać żywioł - napisał starosta. - Sytuacja jest bardzo poważna - podkreśla.
W rejonie Józefowa, Osuch, Łukowej i Kozaków drogi mogą być obecnie całkowicie nieprzejezdne. Zamknięta dla ruchu jest również droga wojewódzka nr 849 (na wysokości wioski Kozaki).
Policjanci kierują podróżujących na wyznaczone objazdy: od strony Józefowa na Aleksandrów. Natomiast od strony Obszy na Łukową - Księżpol na DW 835.
- Prosimy o kategoryczne niepodjeżdżanie w pobliże pożaru w celach obserwacji – utrudnia to pracę ratowników i zagraża waszemu bezpieczeństwu! Umożliwcie sprawny przejazd kolejnym jednostkom udającym się na pomoc - proszą władze powiatu.
Tymczasem w internecie mieszkańcy regionu dzielą się zdjęciami pożaru, na których widać, jak w promieniu wielu kilometrów od płonącego lasu niemal całe niebo spowite jest przez ciemny dym. Będziemy informować o rozwoju sytuacji.
Wideo umieścił wójt Aleksandrowa, Andrzej Borowiec:
- Wielka tragedia, las to dobro narodowe, ale walczymy - powiedział włodarz Aleksandrowa, który wybrał się na miejsce z wodą mineralną i posiłkami dla strażaków.











Według naszych informacji dym widać już z około 30 kilometrów. To zdjęcia satelitarne (Google), na których widac wspominane miejscowości oraz tysiące hektarów lasów, które ciągną się aż do granicy polsko-ukraińskiej i dalej.


Mapa zagrożenia pożarowego dla Polski nie wygląda optymistycznie. Cały południe kraju, w tym Lubelszczyzna i Podkarpacie obecnie boryka się z wysokim poziomem zagrożenia pożarowego w lasach. To skutek niskiego poziomu wilgotności leśnej ściółki, co jest następstwem niewielkiej ilości opadów tej wiosny.














Komentarze