Na początek Polki musiały zmierzyć się z Francuzkami, które są poważnymi kandydatkami do wywalczenia tytułu mistrzyń Europy. I niestety, ale Trójkolorowe bardzo szybko rozstrzygnęły ten mecz. Już po pierwszej połowie prowadziły 4:0. Już w 18 min do siatki trafiła Lea Motyka, a później Rachel Adedini, Elise Dhalulin i Elise Prezelin.
Januszyńska rozpoczęła ten mecz w podstawowym składzie i może być z siebie mocno niezadowolona. Przede wszystkim przy stanie 0:2 zmarnowała bardzo dobrą okazję na gola kontaktowego. Na drugą połowę zawodniczka Górnika już nie wyszła, a na boisku zastąpiła ją Oliwia Grewling.
Po zmianie stron Francuzki dołożyły jeszcze jedną bramkę autorstwa Candice Thomas i wygrały ostatecznie 5:0.
Z tego wyniku jednak nie ma sensu robić większej tragedii, bo podstawowym celem Biało-Czerwonych jest zajęcie 5 miejsca, które zapewnia kwalifikację na mistrzostwa świata. W grupie mają jeszcze Hiszpanki i Finki. Te pierwsze prawdopodobnie będą poza zasięgiem naszej kadry, więc kluczowa będzie rywalizacja z Finlandią., a później zwycięstwo w pojedynku z trzecim zespołem z grupy A. Kolejny mecz Biało-Czerwone rozegrają z Finkami w piątek o godz. 18. Transmisja będzie obecna na antenie TVP Sport.














Komentarze