Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sądowe postępowanie przeciwko puławskim Azotom zawieszone

Dobra wiadomość dla Zakładów Azotowych "Puławy". Dzisiaj Sąd Okręgowy w Lublinie zawiesił postępowanie dotyczące nieukończonego bloku węglowego z powództwa jego wykonawcy - Polimexu Mostostal Warszawa. Puławska spółka liczy na mediacje.
elektrociepłownia w Puławach

Autor: rs/archiwum

Jak informuje Grzegorz Kulik, rzecznik Grupy Azoty S.A., postępowanie sądowe zostało zawieszone "do czasu zakończenia wcześniejszego postępowania w sprawie pozwu złożonego przez spółkę przeciwko wykonawcy" w grudniu 2024 roku. Innymi słowy - najpierw ZA w Puławach pozwały wykonawcę rozbudowy elektrociepłowni węglowej, a kilka tygodni później, w styczniu 2025 roku, Azoty otrzymały kontr-pozew ze strony Polimexu Mostostal. Dzisiaj lubelski sąd uznał, że nie ma sensu prowadzić dwóch tego rodzaju postępowań w tym samym czasie i to drugie - przeciwko Azotom - zawiesił. 

Decyzję sądu komentuje Marcin Celejowski stojący na czele zarówno Grupy Azoty S.A., a więc grupy kapitałowej, jak i puławskich Zakładów Azotowych. 

- Grupa Azoty "Puławy" poniosła istotne nakłady inwestycyjne związane z budową bloku energetycznego w oparciu o paliwo węglowe i podejmuje obecnie zdecydowane działania mające na celu należyte zabezpieczenie interesów spółki w związku z niezadowalającymi efektami prac wykonanych w rezultacie poczynionych nakładów. Liczymy, że ewentualne mediacje, które strony zamierzają prowadzić, pozwolą wypracować rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony - komentuje prezes Celejewski.

Spór dotyczy kontraktu na budowę nowego bloku węglowego BW100 w ramach rozbudowy istniejącej elektrociepłowni należącej do Zakładów Azotowych w Puławach. Umowę wartą 1,2 mld zawarto w 2019 roku, przy czym zakładano wtedy, że w 2022 roku blok będzie już ukończony. Niestety tak się nie stało. 

Wykonawca wskazując na skutki obostrzeń sanitarnych przeciwko rozprzestrzenianiu się koronawirusa, a następnie na skutki agresji Rosji na Ukrainę - wnosił o kolejne przedłużenia terminu i zwiększenie wynagrodzenia. Łącznie obydwie strony podpisały pięć aneksów tego rodzaju. "Puławy" płaciły i czekały, a opóźnienie rosło. 

Czara goryczy przelała się w grudniu 2024 roku, gdy w trakcie rozruchów sypały się kolejne awarie, a jak  przypomina Grzegorz Kulik, nowy blok "nie osiągał parametrów gwarantowanych kontraktem". Ostatecznie Polimex-Mostostal od niego odstąpił i zaprzestał dalszych prac rozruchowych. Niedługo później wykonawca otrzymał pozew ze strony puławskich Azotów z roszczeniem w wysokości blisko 250 mln zł. W tamtym czasie informowano, że budowa bloku została ukończona w 99,96 proc. 

Z kolei w styczniu to Grupa Azoty "Puławy" ogłosiła odstąpienie od umowy z wykonawcą bloku, co poprzedzono inwentaryzacją zrealizowanych robót. W tym czasie opóźnienie z oddaniem do użytku inwestycji wynosiło już ponad 590 dni. W tym samym miesiącu pozew przeciwko Azotom wytoczył Polimex-Mostostal. 

Od momentu tego rozłamu minęło już prawie 1,5 roku. W tym czasie prawnicy obydwu stron przedstawiali swoje argumenty, tryby sądowej machiny powoli się obracały, a nowy blok BW100 czekał na te brakujące 0,04 proc. do ukończenia. I czeka w dalszym ciągu. Czy Azotom uda się w końcu doprowadzić do finalizacji tego zadania, a sam blok osiągnie wymagane parametry i będzie produkował zakładają ilość ciepła i pary technologicznej? 

Na razie w przedsięwzięcie, które włożono ponad miliard złotych, pozostaje niewykorzystane, a za ogrzewanie puławskich mieszkań wciąż odpowiadają stare kotły z lat 60-tych. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama