Jak nie oddać fiskusowi naszych odsetek
Wyniki piątkowych prac sejmowej Komisji Finansów Publicznych wskazują, że w przyszłym roku nie unikniemy oprocentowania zysków od lokat kapitałowych, w tym i od lokat bankowych. Co zrobić, aby nie oddać fiskusowi należnych nam odsetek, a jeśli już będzie to konieczne – by oddać mu je jak najpóźniej?
- 12.11.2001 13:04
By uchronić odsetki przed podatkiem, warto założyć lokatę na jak najdłuższy okres. W tej chwili najkorzystniejszą propozycją jest 10-letnia lokata Impet + oferowana przez Bank Zachodni WBK SA. Jej oprocentowanie, zależnie od kwoty lokaty i częstotliwości udostępniania odsetek (kapitalizacja lub wypłacanie w okresach kwartalnych lub półrocznych), wynosi od 8,40 do 10,10 proc. Banki proponują lokaty na różne okresy, nawet na trzy lata. Ich oprocentowanie podajemy w tabeli obok.
Dwu- i czteroletnich obligacji skarbu państwa już nie ma w sprzedaży, szczęśliwcom może uda się kupić w biurach maklerskich resztki trzyletnich takich papierów wartościowych. „Trzylatki” można natomiast kupować na giełdzie. W piątek za obligację o wartości nominalnej 100 zł trzeba było zapłacić od 99,91 do 102,70 zł plus należne odsetki.
Warto wybrać polisę zapewniającą, w zamian za składkę, wypłatę pewnej kwoty po czasie określonym w umowie. Najlepiej, by było to ubezpieczenie zapewniające wypłatę odszkodowania w przypadku przedwczesnej śmierci, a w przypadku dożycia określonego wieku – wypłatę jednorazowego świadczenia lub comiesięcznej renty.
Dysponujący większą gotówką mogą kupić domy, mieszkania czy lokale usługowe. Jeśli z nieruchomości będą korzystali sami, nie zapłacą podatku, jeżeli zaś będą je wynajmowali – zyskami podzielą się z fiskusem.
Amatorzy ryzyka powinni rozważyć możliwość wejścia na giełdę lub zamianę złotówek na waluty obce.
Niektórym na giełdzie udaje się zarobić w ciągu dnia 50 proc. zainwestowanego kapitału, ale nie brak też przykładów 80–90-procentowych spadków wartości akcji. W ostatnich tygodniach główne indeksy warszawskiej giełdy podążają, wprawdzie z mozołem, w górę, jednak każdy sam powinien sobie odpowiedzieć, czy akceptuje ryzyko związane z grą na giełdzie.
Podobnie jak w przypadku akcji, obowiązuje tu zasada: kupować, gdy waluty są tanie, sprzedawać, gdy zdrożeją. Złoty umacnia się, więc za dolara, markę czy funta trzeba ostatnio zapłacić coraz mniej. Nie wiadomo jednak, czy nie stanieją one jeszcze bardziej. Podobnie trudno przewidzieć, czy, kiedy i o ile zdrożeją.
Reklama













Komentarze