Powiedzieć, że Łada rozgrywa świetną rundę wiosenną, to nic nie powiedzieć. Piłkarze trenera Zająca wygrali wszystkie dotychczasowe spotkania. Jako pierwsi w tym sezonie pokonali Hetmana i to w Zamościu.
W sobotę uporali się też z drugim zespołem w tabeli. A dzięki kompletowi punktów zbliżyli się do Lewartu na jedynie dwa „oczka”. Do końca sezonu zostały jeszcze cztery kolejki, więc nie można ekipie z Biłgoraja odbierać szans na drugą lokatę, a co za tym idzie udziału w barażach o awans do II ligi.
Jedyna bramka w starciu drugiej i trzeciej drużyny Macron IV ligi padła w 63 minucie. Gospodarze spokojnie rozgrywali sobie piłkę na swojej połowie, a jedno dłuższe zagranie Jakuba Niewęgłowskiego od razu skończyło się stratą. Przechwyt zaliczył Michał Wachowicz i pognał z samotną kontrą. Miał przed sobą czterech rywali, więc musiał zwolnić akcję, ale w końcu do gry pokazał się Dmytro Polishchuk i dostał podanie na prawe skrzydło.
Ukrainiec wyłożył futbolówkę w polu karnym do Cezarego Pęcaka, który został zablokowany. Piłka spadła jednak pod nogi Patryka Czułowskiego, który uderzył technicznie, po ziemi do siatki na 0:1.
Lewart miał długimi fragmentami problemy, żeby na poważnie zagrozić bramce rywali. W końcówce kilka okazji się jednak pojawiło. Było też sporo stałych fragmentów gry. Krystian Żelisko, ani żaden z jego kolegów nie potrafili jednak umieścić piłki w siatce i spotkanie zakończyło się skromną wygraną gości.
– Myślę, że kluczowe w odniesieniu kolejnego sukcesu było przeniesienie teorii z tygodnia na warunki meczowe. Trening i teoria, to jedno. Mecz, to już zupełnie coś innego. Drużyna spisała się jednak bardzo dobrze. Nie przypominam sobie wielu celnych strzałów przeciwnika, w końcówce Lewart zagrażał nam przede wszystkim po stałych fragmentach gry. W obronie wysokiej, którą musieliśmy przeorganizować w przerwie wyglądaliśmy naprawdę nieźle. W niskiej byliśmy konsekwentni i zorganizowani. Dzięki temu wygraliśmy – mówi Marcin Zając, trener Łady.
A co szkoleniowiec myśli na temat walki o drugie miejsce w tabeli?
– Mamy tylko dwa punkty straty i wygraliśmy jedenaście razy z rzędu. Skoro mogliśmy to zrobić, to dlaczego nie wygrać kolejnych spotkań? Skupiamy się na najbliższym rywalu, a gdzie nas to zaprowadzi, przekonamy się za cztery kolejki. Fajnie byłoby jednak jeszcze zagrać o coś w tym sezonie – przyznaje trener Zając.
Lewart Lubartów – Łada 1945 Biłgoraj 0:1 (0:0)
Bramka: Czułowski (63).
Lewart: D. Podleśny – Jabłoński (56 Plesz), Niewęgłowski, Duda, Kompanicki, Marciniak (65 Najda), Paluch, Skrzyński (87 Gede), Bednarczyk, Skoczylas (78 Brzyski), Kalita (60 Żelisko).
Łada: Alfimov – Goncharevich, Pytka, Chmura, Woźniak, Yanchuk, Czułowski, Pęcak, Wachowicz (87 Proć), Polishchuk (78 Nowak), Dorosz.
Pozostałe wynik i tabela:
Granit Bychawa – Janowianka Janów Lubelski 1:0 (S. Sprawka 75)
Tomasovia Tomaszów Lubelski – Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski 0:0
MKS Ruch Ryki – Orlęta Łuków 3:1 (Piotrowski 59, Żelasko 72, Kuta 75 – Warowny 43)
Motor II Lublin – Hetman Zamość 1:2 (Kraska 14 – Kosior 22, Skiba 44)
Start Krasnystaw – Huragan Międzyrzec Podlaski 1:0 (Kukulski 62)
Tur Milejów – Bug Hanna 5:2 (Iwanek 2, Zając 13, Skorek 44, Cielebąk 67, Zając 90 – Rodriguez 24, Boiarchuk 53)
Tanew Majdan Stary – Lublinianka Lublin 1:2 (Paćkowski 71 – Ziętek 38, 75)















Komentarze