A tak musi patrzeć na siebie oraz na wyniki innych ekip. Ten pierwszy punkt w piątkowy wieczór zrealizowała bezbłędnie, bo pokonała aż 3:1 Hetmana Gołąb. Rywale przyjechali do Świdnika mocno zranieni, bo w ostatniej kolejce niespodziewanie dali się rozbić na własnym boisku aż 1:5 Tarasoli Cisy Nałęczów. W ich postawie widać było olbrzymią chęć rehabilitacji za tamtą wpadkę.
Rezerwy Avii to jednak olbrzymia jakość, co było widać już przy pierwszym golu. W 25 min Jan Parcheta świetnie zagrał do Dawida Wójcika, który popisał się piękną podcinką nad Danielem Pielachą. 26-latek to postać ograna na wyższym poziomie rozgrywkowym, bo przecież w III lidze grał dla Avii, Świdniczanki Świdnik czy Lewartu Lubartów.
Wydawało się, że to rozwiąże worek z bramkami, ale dość niespodziewanie na początku drugiej połowie goście wyrównali za sprawą Bartosza Piłata. W 57 min Świdniczanie jednak odzyskali prowadzenie, bo w zamieszaniu podbramkowym największym sprytem wykazał się Dawi Wąsowicz. Chwilę później było już meczu, bo Igor Ziętek wyszedł na czystą pozycję i pewnym strzałem ustalił wynik spotkania. – Wykonaliśmy zadanie. Skupiamy się na sobie. Oczywiście, chcielibyśmy awansować, ale już nie wszystko zależy od nas. Ta liga jest nieprzewidywalna i każdy może z każdym stracić punkty. Płacimy za początek rozgrywek – przyznał Mateusz Książek, opiekun rezerw Avii.
Avia II Świdnik – Hetman Gołąb 3:1 (1:0)
Bramki: D. Wójcik (25), Wąsowicz (57), Ziętek (65) – Piłat (47)
Avia II: Murat – Banasiak (62 Ziętek), Bezkorovainyi (75 Żeleźnik), Izdebski, Jakubaszek, Lenkiewicz (80 Holcel), Małecki (86 Bzowski), Pach (87 Chyliński), Parcheta, Wąsowicz (80 Szydłowski), Wójcik (87 Łopaciński).
Hetman: Pielacha – Rogala, Majcher, Piłat, Wicher, Kostro (75 Żaba), Nowak (90 Capała), Myszka, Kłys, Rasiński, Ćwik.
Żółte kartki: Małecki, Ziętek. Sędziował: Burzak. Widzów: 100.














Komentarze