Uczestnicy zawodów ratowali m.in. „topielców”, ofiary wypadku autobusowego i osoby z poważnymi urazami. Każda drużyna miała zaledwie 10 minut na ocenę sytuacji, zabezpieczenie miejsca zdarzenia, wezwanie pomocy i udzielenie pierwszej pomocy przedmedycznej. Sędziowie oceniali nie tylko poprawność działań ratunkowych, ale także współpracę w zespole, komunikację i zachowanie bezpieczeństwa.
– Najbardziej zaskoczyła nas stacja numer pięć, na której symulowano wypadek komunikacyjny w autobusie. Miałyśmy aż pięciu poszkodowanych w ciężkim stanie oraz trzech „przeszkadzaczy”. Był ogromny chaos i gwar – mówiła Amanda Mazurek z Zespół Szkół Chemicznych i Przemysłu Spożywczego w Lublinie, członkini zwycięskiej drużyny.
Jak podkreślają organizatorzy, tegoroczne konkurencje przygotowano w oparciu o sytuacje, które mogą wydarzyć się podczas wakacyjnych wyjazdów, aktywności sportowych czy wypoczynku nad wodą.
– Chcieliśmy pokazać młodzieży sytuacje, które naprawdę mogą wydarzyć się podczas wakacji czy wyjazdu ze znajomymi. Tutaj liczy się praktyka, opanowanie i współpraca – zaznaczał Maciej Mocko, koordynator lubelskiego etapu mistrzostw.
Z kolei Maciej Budka, dyrektor Lubelski Oddział Okręgowy Polskiego Czerwonego Krzyża, przypominał, że mistrzostwa są zwieńczeniem całorocznej pracy młodzieży.
– Tu nie ma przegranych, bo wszyscy uczestnicy potrafią już ratować życie – podkreślał.
W zawodach udział wzięły drużyny reprezentujące szkoły z Lublina, Zamościa, Chełma, Tomaszowa Lubelskiego, Biłgoraja, Lubartowa, Hrubieszowa, Radzynia Podlaskiego i innych miejscowości regionu.
Po wielu godzinach rywalizacji zwyciężyła drużyna z Zespołu Szkół Chemicznych i Przemysłu Spożywczego w Lublinie. Drugie miejsce zajęli uczniowie z Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 3 im. Armii Krajowej w Zamościu, a trzecie I Liceum Ogólnokształcące w Radzyniu Podlaskim.
Zwycięzcy będą reprezentować województwo lubelskie podczas finału XXXII Ogólnopolskich Mistrzostw Pierwszej Pomocy PCK, który odbędzie się 13 czerwca w Poznaniu.













Komentarze