Do tragedii doszło w nocy ze środy na czwartek w Małopolsce. Jak informują służby, śmigłowiec pilotowany przez 30-latka zniknął z radarów około godziny 1.30. Kilka godzin później rozpoczęto akcję poszukiwawczą.
Wrak maszyny odnaleziono na zboczu góry Lubogoszcz. W środku znajdowało się ciało pilota.
Informacja o śmierci Błażeja Czarneckiego szybko obiegła środowisko siatkarskie. Zawodnika pożegnały kluby, których barwy reprezentował podczas swojej kariery.
– Są informacje, których nigdy nie chcielibyśmy przekazywać. Niestety, ta jest jedną z nich. Dziś w nocy w katastrofie lotniczej zginął Błażej Czarnecki, siatkarz, który przez lata był związany z naszym klubem – napisali działacze Avii Świdnik.
W emocjonalnym wpisie podkreślili, że był zawodnikiem niezwykle lubianym przez kibiców.
– Miał dwie pasje – siatkówkę oraz lotnictwo. Dziś wyniósł się aż do samego nieba – dodali.
Kondolencje rodzinie zmarłego złożyła również Bogdanka LUK Lublin.
– Dziś w nocy w katastrofie lotniczej w wieku 30 lat zginął były siatkarz naszego klubu – przekazał lubelski klub w mediach społecznościowych.
Słowa wsparcia dla bliskich opublikowała także Arka Tempo Chełm.
Błażej Czarnecki występował na pozycji przyjmującego. Swoją siatkarską drogę rozpoczynał w młodzieżowych zespołach Czarnych Radom. Później trafił na Lubelszczyznę, gdzie reprezentował barwy LKPS Politechniki Pszczółki Lublin, będącej poprzedniczką obecnej Bogdanki LUK Lublin.
W kolejnych latach grał także w Avii Świdnik, KKS Kozienice, Arce Tempo Chełm oraz Międzyrzeckim Towarzystwie Siatkarskim.
Jak wspominają osoby, które miały okazję go poznać, poza sportem jego wielką pasją było lotnictwo. To właśnie za sterami śmigłowca zginął podczas tragicznego lotu.
Całe środowisko siatkarskie składa wyrazy współczucia rodzinie, przyjaciołom i bliskim zmarłego zawodnika.

Komentarze