Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jacek Ziółkowski (Orlen Oil Motor): Mieliśmy kontrolę nad meczem

W piątkowy wieczór Orlen Oil Motor Lublin wrócił na zwycięską ścieżkę pokonując u siebie Krono-Plast Włókniarz Częstochowa. „Koziołki” zainkasowały po tym spotkaniu trzy oczka i poprawiły swoją sytuację w tabeli. Jak mecz podsumowali jego główni bohaterowie?

Jacek Ziółkowski, menedżer Orlen Oil Motoru

– Dopisujemy trzy punkty w tabeli. Kibice zawsze chcą by młodzi jeździli jak najwięcej dlatego staraliśmy się dać im szansę na odjechanie kilku wyścigów. Finalnie nie wygraliśmy tego meczu wysoko, ale cały czas mieliśmy nad nim kontrolę. Goście co prawda nadrobili nieco stratę w ostatnich dwóch biegach, ale one miały cel głównie szkoleniowy. Myślę, że to były fajne zawody, a przed nami dwa trudne wyjazdy – do Torunia i Zielonej Góry i chcemy w nich zawalczyć o punkty i nie mam tu na myśli jedynie bonusów. Cieszy mnie coraz lepsza postawa Martina Vaculika i Mateusza Cierniaka.

Kacper Woryna

 – Ciężko ocenić na gorąco ten mecz. Myślę, że głównie nie wychodził mi moment startowy, a później na trasie ciężko było gonić rywali. Ten tor się będzie zmieniał z czasem i zmianami pogody. Na początku roku mówiłem, że nie ma co się „podniecać” tym co się  wówczas działo tylko patrzeć cały czas do przodu. Wiemy, że żużel to ciągła praca nad jak najlepszymi wynikami

Bartosz Bańbor

– Najważniejsze jest to, że wygraliśmy i wracamy na dobre tory. Widzę dużo rzeczy do poprawy, ale istotnie jest też to, że wygraliśmy kolejny bieg juniorski 5:1.

Bartosz Jaworski

– Start wrócił, ale trasy wciąż szukamy. Wygraliśmy w wyścigu juniorskim i to nas cieszy. Szukamy nadal prędkości, zbieramy kolejne doświadczenie.

Martin Vaculik

 – Jest w nas radość, bo poprzednie mecze przegrywaliśmy minimalnie, a to nic przyjemnego. To nie było łatwe spotkanie, bo drużyna z Częstochowy pokazała dobrą walkę na torze. W ich składzie są zawodnicy, którzy nie przez przypadek są w PGE Ekstralidze i pojechali dobre spotkanie.

Sven Cerjak

– Dziękuję wszystkim, czuję się niesamowicie. To był mój pierwszy start w PGE Ekstralidze. Po swoim pierwszym „zerze” byłem  nieco smutny, ale to był mój pierwszy występ, a ja mam dopiero 16 lat. Dostałem drugą szansę, skupiłem się na starcie i udało się pokonać Madsa Hansena i zdobyć pierwsze punkty. Bardzo się z tego cieszę i myślę, że stać mnie na więcej. Potrzebuję trochę więcej doświadczenia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama