Pokaz rozpoczął się przy Zagrodzie z Żukowa w sektorze Wyżyna Lubelska. To właśnie tam muzealnicy prezentowali tradycyjne narzędzia wykorzystywane podczas sianokosów oraz wyjaśniali, jak przygotowywano kosę do pracy. Dużym zainteresowaniem cieszył się pokaz klepania kosy na tzw. "babce", który dla wielu odwiedzających był pierwszą okazją do zobaczenia tej niemal zapomnianej umiejętności.
- To niezwykle wartościowe wydarzenie. Młodzi ludzie mogą zobaczyć, jak ciężka była kiedyś praca na wsi. Takiej wiedzy nie da się przekazać wyłącznie z podręczników - mówiła Pani Maria z Lublina, która odwiedziła muzeum wraz z rodziną.

Następnie uczestnicy przenieśli się do sektora Powiśle, gdzie odbyły się praktyczne pokazy dawnych prac polowych. Zwiedzający mogli obserwować tradycyjne koszenie kosą, dowiedzieć się, dlaczego - zgodnie z ludowym powiedzeniem - grabiami grabi się tylko do siebie, a także poznać zasady budowy stogu, który przez stulecia był nieodłącznym elementem wiejskiego krajobrazu.
Wydarzeniu towarzyszyły również opowieści o dawnych zwyczajach oraz możliwość rozmowy z osobami pamiętającymi tradycyjne metody pracy w gospodarstwie. Dla wielu uczestników było to spotkanie pełne wspomnień.
- Pamiętam jeszcze sianokosy z dzieciństwa. Dzisiejsze pokazy były bardzo autentyczne. Cieszę się, że muzeum przypomina o tradycjach, które powoli odchodzą w zapomnienie - mówił Pan Andrzej, obserwując pokaz koszenia.
Wśród odgłosów pracy, zapachu siana i opowieści o życiu dawnych mieszkańców Lubelszczyzny uczestnicy mogli doświadczyć codzienności swoich przodków niemal wszystkimi zmysłami.


Komentarze