Gralewski w fotelu prezesa zastąpił Zbigniewa Bartnika. Zaledwie po roku jego pracy, członkowie nowego zarządu zdecydowali, że 15 czerwca spróbują go odwołać. Przeciwko prezesowi wystąpiło 11 osób.
Podczas poniedziałkowego zebrania nic z tego jednak nie wyszło. Powód? Poprzedni zarząd oraz członkowie komisji rewizyjnej nie zostali dopuszczeni do głosowania. W tej sytuacji przeciwnicy prezesa nie mieli wystarczającej liczby głosów. W efekcie błyskawicznie było jasne, że do żadnej zmiany na szczycie LZPN nie dojdzie – punkt dotyczący odwołania Gralewskiego został usunięty z porządku obrad.
– Za mną wyjątkowo intensywny rok pracy w Lubelskim Związku Piłki Nożnej. W trakcie dzisiejszego Nadzwyczajnego Walnego Zebrania Delegatów LZPN delegaci zdecydowali o wykreśleniu punktu dotyczącego mojego odwołania. Od samego początku wierzyłem, że w sporcie i w życiu najważniejsza jest uczciwość, transparentność i codzienna, ciężka praca. Dzisiejsza postawa delegatów pokazała, że ludzie, którzy tworzą lubelską piłkę na co dzień, chcą rozliczać liderów z efektów, a nie z plotek. Serdecznie dziękuję delegatom za ten potężny mandat zaufania. Lubelska piłka nie potrzebuje kłótni i chaosu. Potrzebuje spokoju, zdecydowanego postawienia na dzieci i młodzież, otwartego dialogu oraz realnego wsparcia dla każdego klubu w naszym regionie. Przez cały ten rok konsekwentnie realizowaliśmy wyznaczone cele i dokładnie tak samo pracujemy dalej – napisał w mediach społecznościowych Krzysztof Gralewski.
– Zapraszam do współpracy każdego, komu naprawdę leży na sercu dobro naszego regionalnego futbolu. Drzwi LZPN są otwarte dla ludzi z pasją i konstruktywnymi pomysłami! Dziękuję, że jesteście. Razem budujemy silny, stabilny i uczciwy LZPN – dodał prezes związku.

Komentarze