Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jurij Szatałow (Górnik Łęczna): W drugiej połowie zabrakło nam zdrowia i energii

Choć mecz w Szczecinie z tamtejszym Świtem zaczął się dla Górnika bardzo źle, to skończył pierwszym kompletem punktów w Betclic II Lidze. Zielono-czarni wygrali 3:2 i dzięki temu w dobrych humorach udali się w daleką drogę powrotną do Łęcznej. Jak spotkanie podsumował trener Jurij Szatałow i zawodnik Michał Walski?
Jurij Szatałow (Górnik Łęczna): W drugiej połowie zabrakło nam zdrowia i energii

Autor: Kacper Pacocha/Górnik Łęczna

Jurij Szatałow, trener Górnika 

– Obraz tego meczu podzieliłbym na dwie połowy. W pierwszej stworzyliśmy sobie kilka bardzo dobrych sytuacji, w których mogliśmy podwyższyć prowadzenie, ale nie udało się ich wykorzystać. Druga połowa wyglądała już zdecydowanie słabiej. Mieliśmy za sobą trudny tydzień i choć nie lubię nadużywać słowa „charakter”, to właśnie ten charakter moi zawodnicy pokazali. Przez dużą część drugiej połowy praktycznie nie utrzymywaliśmy się przy piłce i musieliśmy za nią biegać. To był nasz największy problem. Zabrakło nam zdrowia i energii, co w moich zespołach zdarza się bardzo rzadko. Będziemy to analizować i dlaczego tak to wyglądało. Gratuluję moim zawodnikom zwycięstwa i dziękuję naszym kibicom za wsparcie w Szczecinie. Z tego miejsca już teraz zapraszam na nasz pierwszy domowy mecz w sezonie i derbowe starcie z Avią Świdnik. 

– Jeśli chodzi o cele na sezon to nie lubię składać głośnych deklaracji ani przed rozgrywkami, ani w ich trakcie. Skupiamy się wyłącznie na każdym kolejnym meczu, bo tak pracuje się najlepiej. Gdy zaczyna się myśleć o tym, co będzie za kilka miesięcy zaczyna niepotrzebnie boleć głowa. Jestem przekonany, że każdy z naszych zawodników chce walczyć o najwyższe cele. Mamy zespół z charakterem. Dołączyło do nas kilku nowych piłkarzy i wszyscy stawiają sobie jeden cel – wygrać najbliższy mecz. To jest dla nas najważniejsze.

Michał Walski, pomocnik Górnika

– Bardzo źle weszliśmy w ten mecz, bo już w drugiej minucie straciliśmy bramkę i przegrywaliśmy. Cieszę się, że udało nam się później strzelić na 1:1. Bramka Adama Dei dała nam pozytywnego kopa i obudziła nas. Później pokazaliśmy jakość jaką mamy w zespole strzelając gola na 2:1. Ta liga taka będzie i to nie będą łatwe mecze. Musimy dać jeszcze więcej z siebie. Najważniejsze jest jednak to, że z naprawdę ciężkiego terenu wywozimy trzy punkty. Od nowego tygodnia przygotowujemy się do następnego spotkania.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama