Tegorocznej pielgrzymce towarzyszy hasło „Idźcie i głoście”. Uroczystości rozpoczęły się tradycyjnie mszą świętą w Archikatedrze Lubelskiej, po której pielgrzymi wyruszyli na trasę.
– W codzienności jesteśmy nauczeni, że nam się wszystko należy. Niestety, pielgrzym jest człowiekiem, któremu nic się nie należy. Idziemy, śpimy i jemy dzięki dobroci wielu osób, dlatego niech ta wdzięczność będzie na naszych twarzach. Abyśmy pamiętali, że jesteśmy na szlaku, który w tym roku w sposób szczególny głosi hasło „Idźcie i głoście”. Ewangelizacja polega właśnie na tym człowieczym wyjściu – mówił podczas rozpoczęcia pielgrzymki ks. Paweł Saran, przewodnik Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki.
Do pielgrzymów zwrócił się również arcybiskup Stanisław Budzik, nawiązując do postaci bł. kard. Stefana Wyszyńskiego.
– Uświadomiłem sobie dzisiaj, że od wielu lat wychodzimy na Jasną Górę w rocznicę urodzin prymasa Wyszyńskiego. To on prowadzi nas do Chrystusa i uczy służby Bogu przez Maryję. Dziś przypada także 80. rocznica jego wejścia do lubelskiej katedry. Niech was prowadzi i niech ta droga na Jasną Górę będzie rewizytą tamtej historycznej wizyty – mówił metropolita lubelski.
Tegoroczne rekolekcje na trasie prowadzi ks. Wojciech Stasiewicz, od lat związany z lubelską pielgrzymką.
– My jesteśmy takimi pielgrzymami, że nie wiemy, co przyniesie dzisiejszy dzień. Możemy wiele planować i trzeba to robić, ale każdy dzień jest inny. Najważniejsze jest to, by wieczorem cieszyć się, że był piękny, a jeszcze większą radością będzie dojście 14 sierpnia przed tron Matki Bożej – powiedział podczas kazania.
Wśród pątników jest Paulina, która na pielgrzymi szlak wróciła po ponad dwóch dekadach przerwy.
– Ostatni raz byłam na pielgrzymce w 2001 roku i wtedy powiedziałam sobie, że już nigdy więcej nie pójdę. Jak widać, nigdy nie należy mówić „nigdy”. Do powrotu zachęciła mnie Grupa 19. To najmniejsza grupa całej pielgrzymki, ale właśnie dzięki temu panuje w niej wyjątkowa atmosfera wspólnoty. Mamy zapewnioną opiekę, wspólne posiłki i charakterystyczną dominikańską duchowość – opowiada.
Grupa 19 wyróżnia się spokojniejszym charakterem pielgrzymowania. Większy nacisk kładzie na wspólną modlitwę, Liturgię Godzin i śpiewy dominikańskie. Wieczorami pielgrzymi uczestniczą w adoracji krzyża, a niewielka liczebność grupy sprzyja budowaniu bliskich relacji.
Przewodnikiem w tej grupie jest przeor Dominikanów, ojciec Arnold:
– Pielgrzymka to naprawdę wyjątkowe wydarzenie. Myślę, że jedno z najważniejszych w całym roku. De facto od kilku lat są to moje jedyne wakacje. To czas spotkania z Bogiem, zaniesienia intencji do Matki Bożej. Intencji, które naprawdę bywają wysłuchiwane, czasem wręcz w sytuacjach wydających się niemożliwymi. To również wspaniały czas spotkania z ludźmi, którzy są związani z naszym klasztorem, przychodzą do naszego kościoła, modlą się z nami i formują się tutaj. To bardzo budujące – powiedział ojciec Arnold w rozmowie z nami.
W sumie pielgrzymka lubelska podzielona jest na trzy kolumny, które formują się w Lublinie, ale też w innych miastach regionu, np. w Puławach, Chełmie, czy Kraśniku.
Tak jak w poprzednich latach organizatorzy przygotowali możliwość udziału w akcji „Pielgrzymowanie – ile możesz”. To propozycja dla osób, które nie są w stanie przejść całej trasy. Codziennie z Lublina będą wyjeżdżały autokary dowożące uczestników na kolejne etapy pielgrzymki.
Kontynuowany jest również fundusz „Idę z tobą”. Dzięki darowiznom osób, które nie mogą osobiście uczestniczyć w pielgrzymce, możliwe jest sfinansowanie udziału innych pątników. W zamian pielgrzymi zabierają na Jasną Górę intencje swoich darczyńców.
Dzisiaj Piątnicy dojdą do Bełżyc. Ich wędrówka potrwa w sumie 12 dni, a meta będzie w Częstochowie, w przededniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Komentarze