Co się dzieje, gdy zasłona zakrywa grzejnik
Ciepłe powietrze z kaloryfera unosi się w wąskiej kieszeni między tkaniną a szybą. Oddaje ciepło zimnemu szkłu, zamiast trafić do pokoju. Grzejnik pracuje, a w pokoju i tak robi się chłodno.
Jest też drugi kłopot, mniej oczywisty. Głowica termostatyczna przykryta zasłoną mierzy temperaturę w tej ciepłej kieszeni. Uznaje, że w pokoju jest już ciepło, i przykręca dopływ wody do grzejnika. W efekcie w pokoju jest chłodniej, niż wynika z ustawienia na pokrętle.
To samo dotyczy długiej firany. Jest rzadsza niż zasłona, więc przepuszcza więcej powietrza, ale kiedy wisi tuż przed grzejnikiem, też zatrzymuje część ciepła przy oknie.
Do parapetu czy do podłogi?
Gdy grzejnik stoi pod oknem, najrozsądniej wybrać zasłonę do parapetu albo tuż pod niego, ale nad górną krawędź grzejnika. Parapet wystający nad kaloryfer kieruje wtedy ciepłe powietrze do pokoju, a tkanina zasłania szybę. Tak urządzisz sypialnię albo kuchnię, gdzie okno nie musi wyglądać okazale.
W salonie wiele osób chce jednak zasłon do podłogi. Da się to pogodzić z grzejnikiem pod oknem: długie zasłony wiszą wtedy przy ścianie po bokach i zostają dekoracją, a szybę na noc przykrywa roleta montowana w świetle okna.
Przy oknie balkonowym sprawa jest prostsza. Jeśli kaloryfer stoi na ścianie obok, a nie pod oknem, zasłona do podłogi niczego nie blokuje i możesz ją spokojnie zasuwać na noc.
Gruba czy cienka tkanina na zimę?
Na noc lepiej sprawdza się zasłona z gęstszej, cięższej tkaniny. Gruba warstwa przy szybie ogranicza ruch chłodnego powietrza od okna w głąb pokoju. Cienki muślin wpuści dużo światła, ale przy szybie zmieni niewiele.
Przy lnie patrz na gramaturę podaną w opisie produktu. Na przykład lniane zasłony szyte na wymiar w polskiej pracowni mają dwie grubości: z lżejszego lnu o gramaturze 150-170 g/m², który przepuszcza rozproszone światło, i z grubego, 280-290 g/m², który mocniej przyciemnia pokój. Na zimę do sypialni lepiej sięgnąć po ten drugi. Długość zamówisz pod konkretne okno, także do parapetu nad grzejnikiem.
Czego lniana zasłona nie zrobi? Nie zastąpi zasłony termicznej z podszewką ani szczelnego okna. To dodatkowa warstwa, nie izolacja. Jeśli od okna ciągnie, najpierw sprawdź uszczelki.
Kiedy zasuwać, a kiedy odsłaniać
W słoneczny zimowy dzień odsłoń zasłony w oknach od południa i zachodu. Słońce przez szybę dogrzeje pokój za darmo. Zasuń je, gdy zaczyna zmierzchać, a nie dopiero przed snem. Po zachodzie słońca szyba szybko się wychładza i od tej chwili zasunięta zasłona przydaje się najbardziej.
Rano odsłoń okno i przewietrz pokój krótko, przy szeroko otwartym oknie. Za zasuniętą zasłoną szyba jest zimniejsza, więc łatwiej o skroploną parę na szkle i parapecie. Lepiej, żeby len nie wisiał na mokrym parapecie przez cały dzień.
Zasłona, którą chce się zasuwać codziennie
Skoro zasłona ma się przydać każdego wieczoru, liczy się też to, jak łatwo ją przesunąć. Dużo zależy od wykończenia góry. Zasłony na taśmie wiszą na żabkach albo haczykach i przesuwają się bez wysiłku. Taśma wave układa tkaninę w równe fale, ale potrzebuje szyny z ruchomymi ślizgami.
Szelki i tunel zakłada się bezpośrednio na drążek. Wyglądają lekko, tyle że tkanina trze wtedy o drążek i przy codziennym zasuwaniu trzeba mocniej pociągnąć. Takie zasłony lepiej sprawdzają się tam, gdzie zostają w jednym położeniu, na przykład po bokach okna w salonie.
Przy oknie nad grzejnikiem przyda się jeszcze karnisz szerszy niż okno, wystający kilkanaście centymetrów z każdej strony. W dzień odsunięte zasłony nie zasłaniają wtedy szyby i słońce ma wolną drogę do pokoju.
Jak zmierzyć zasłonę do parapetu
Mierz od miejsca, w którym zasłona będzie zawieszona, czyli od żabek albo haczyków na karniszu, a nie od samego drążka. Zmierz w dwóch miejscach, przy lewej i prawej krawędzi okna, bo w starszych budynkach parapet bywa krzywy. Wybierz mniejszą z dwóch wartości, jeśli zasłona ma kończyć się nad parapetem. Przy zamówieniu na wymiar zapisz oba pomiary i napisz sprzedawcy, od którego punktu mierzyłeś.
Przy lnie zapytaj jeszcze sprzedawcę, czy podany wymiar uwzględnia kurczenie w praniu. Len może się nieco skurczyć, a przy zasłonie do parapetu liczy się każdy centymetr.
Zimą zasłona nie musi sięgać podłogi, żeby dobrze wyglądać. Ważne, żeby nie zasłaniała kaloryfera.

Komentarze