W listopadzie 2022 roku rząd premiera Mateusza Morawieckiego uruchomił Rządowy Program Odbudowy Zabytków. Samorządy mogły otrzymać bezzwrotne dofinansowanie na prace konserwatorskie, restauratorskie oraz przeprowadzenie robót budowlanych przy obiektach zabytkowych. Atrakcyjności programowi nadawał fakt, że samorządy mogły uzyskać finansowanie do 98 proc. wartości inwestycji, także dla zabytków należących do parafii, organizacji i osób prywatnych. Źródłem finansowania programu był Fundusz Przeciwdziałania COVID-19.
Opublikowany 3 listopada br. raport Najwyższej Izby Kontroli pokazuje, że sposób wyboru inwestycji pozostawiał sporo do życzenia. Wśród skontrolowanych urzędów gmin znalazły się Chełm, Janów Lubelski i Telatyn.
W Chełmie oszczędnie gospodarowano informacją o naborze
W Chełmie ogłoszenia o naborze pojawiły się wyłącznie na tablicy informacyjnej urzędu. O możliwości składania wniosków powiadomiono bezpośrednio dwóch właścicieli zabytkowych obiektów sakralnych w pierwszej edycji i trzech w drugiej. Ponadto, treść ogłoszenia wyraźnie ograniczała krąg potencjalnych beneficjentów do właścicieli zabytków związanych z kultem religijnym.
W toku kontroli, dyrektor miejskiego departamentu odpowiedzialnego za inwestycje tłumaczył NIK, że nabór kierowano do wybranych podmiotów. Urząd wskazywał też na pilne potrzeby konserwatorskie zabytkowych obiektów sakralnych. W wystąpieniu pokontrolnym wskazano, że takie postępowanie naruszało zasadę równego traktowania właścicieli zabytków.
Dofinansowanie przyznano m.in. na renowację ogrodzenia przy kościele Rozesłania Świętych Apostołów, prace rewitalizacyjne w dawnym klasztorze bazylianów na Górze Chełmskiej, prace przy rewitalizacji ogrodzenia za ścianą południowo-wschodnią Bramy Uściługskiej oraz miejskie inwestycje związane z zabytkowym murem przy ul. Kolejowej i miejscem pamięci Stalag. Siedem promes opiewało łącznie na ok. 8,6 mln zł.
W Janowie Lubelskim informacja przyszła po terminie
Do ciekawych wniosków kontrolerzy NIK doszli w Janowie Lubelskim. Według informacji zawartych w wystąpieniu pokontrolnym, samorząd nie zapewnił właścicielom i zarządcom zabytków powszechnej informacji o możliwości uzyskania wsparcia przed naborami i w ich trakcie. Zasady udzielania dotacji opublikowano dopiero po zakończeniu obu edycji. Obiekty wybrano na podstawie wewnętrznych, nieudokumentowanych ustaleń pracowników urzędu.
Burmistrz Krzysztof Kołtyś wyjaśniał kontrolerom, że przy wyborze uwzględniano stan techniczny zabytków i potrzebę kontynuacji prac. NIK wskazała, że późniejsze udostępnienie informacji nie zastępowało otwartego naboru.
Środki w wysokości ok 1,45 mln zł przeznaczono na prace renowacyjne przy dawnej Kancelarii Obwodu Ordynacji Zamoyskiej, dzwonnicę-bramę i ogrodzenie zespołu poklasztornego dominikanów. NIK odnotowała usterki w części odnowionych obiektów oraz brak gminnego programu opieki nad zabytkami.
W Telatynie postawiono na minimalizm proceduralny
W gminie Telatyn ogłoszenia o naborze zamieszczono w internecie, jednak nie określono zasad składania wstępnych zgłoszeń ani kryteriów ich oceny. Kontrolerzy stwierdzili również brak gminnej ewidencji zabytków i programu opieki nad zabytkami.
Wójt Dariusz Kozłowski wyjaśnił NIK, że regulamin rządowego programu nie wymagał od samorządu tworzenia dodatkowych procedur, a ewidencja zabytków znajdowała się na etapie uzgodnień. NIK uznała takie postępowanie za nierzetelne. Kontrolerzy ustalili, że urząd nie zastosował zasad wyboru i wzoru wniosku określonych w uchwale rady gminy z 2017 roku, ani nie ustalił odrębnych zasad oceny zgłoszeń w ramach programu.
Sześć promes o łącznej wartości ok 1,56 mln zł dotyczyło prac przy kościołach w Nowosiółkach i Żulicach, kapliczki w Kryszynie, figury w Poturzynie i dwóch etapów remontu dworu w Żulicach.
Kontrolowano w całej Polsce
Według NIK w Rządowym Programie Odbudowy Zabytków przyznano dofinansowanie 8055 wnioskom na około 4,33 mld zł. Ponad 11 tys. kolejnych wniosków zostało odrzuconych bez pisemnych uzasadnień. Próżno szukać stosowania jednolitej punktacji, szczegółowego dokumentowania decyzji ani trybu odwoławczego. W 15 z 21 skontrolowanych gmin stwierdzono problemy z przejrzystością naborów, a w tylu samych brakowało wymaganych ustawą programów opieki nad zabytkami.
I tak na przykład w Strzelinie w województwie dolnośląskim na spotkanie dot. wsparcia zaproszono wyłącznie przedstawicieli parafii. W Mysłakowicach (również woj. dolnośląskie) prace przy zabytkowym parku prowadzono bez pozwolenia na budowę. NIK zarzuciła ponadto władzom centralnym, że przed uruchomieniem programu nie przeprowadzono analiz wykazujących związek odbudowy zabytków z przeciwdziałaniem społeczno-gospodarczym skutkom pandemii. Kontrolerzy zakwestionowali również niewystarczający nadzór nad realizacją programu.
Należy przy tym zaznaczyć, że w skontrolowanych 21 urzędach gmin środki w łącznej wysokości 36 mln zł przeznaczono zgodnie z założeniami programu, czyli na odbudowę zabytków.. Zarzuty nie dotyczą więc wydania pieniędzy na inne cele. Zastrzeżenia kontrolerów dotyczyły przede wszystkim nieprzejrzystego podziału pieniędzy oraz braku mechanizmów pozwalających odtworzyć i zweryfikować proces podejmowania decyzji. W konsekwencji część uprawnionych właścicieli zabytków mogła zostać pozbawiona możliwości ubiegania się o publiczne wsparcie.

Komentarze