Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Pracy w Ameryce nie było

Studenci KUL Marek Gapski, Marcin Drwecki i Daniel Furmankiewicz pojechali do pracy na wakacje do USA. Twierdzą że warszawski pośrednik - firma Student Center - który załatwił im wizy, przelot i pracę z mieszkaniem nie wywiązał się z umowy. Na miejscu musieli radzić sobie sami. Studenci z Lublina mieli pracować z Prime Cleaning Company w New Jersey. 3 lipca wylądowali w Nowym Jorku. Zadzwonili pod wskazany w umowie numer. - Rozmówca powiedział, że dzwonimy przed długim weekendem i nie mamy co liczyć na pracę od poniedziałku - mówi Daniel Furmankiewicz. - W umowie nie zaznaczono, że jest coś takiego jak nieodpowiednia pora, a mieszkanie i praca nam się należą. Tak powiedziano nam w polskim biurze. Usłyszeliśmy jeszcze, że obiecane mieszkanie za 200 USD miesięcznie jest nieaktualne i musimy sobie radzić sami. Znaleźli nocleg za 45 USD, a w poniedziałek znów zadzwonili do Prime Cleaning. Pracy i mieszkania nadal nie było. Właściciel (w rozmowie z nowojorskim Nowym Dziennikiem) stwierdził, że przesłał do polskiego biura Student Center jedynie oferty pracy, a nie umowę. - My nie gwarantujemy pracy, tylko pośredniczymy w jej załatwieniu. W warunkach umowy wyraźnie zaznaczono, że kwota jest pobrana za przedstawienie oferty pracy, ale jej nie gwarantuje. W ciągu 24 godzin przedstawiliśmy studentom nową ofertę pracy w ośrodku Six Flags w okolicach Nowego Jorku. Nie chcieli skorzystać z tej propozycji - mówi Piotr Michalski, dyrektor Student Center w Warszawie Dzięki życzliwości Czytelników Nowego Dziennika, polscy studenci mają już pracę i mieszkanie. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama